Polskie kopalnie nie są gotowe na węglowy boom
Wyjątkowo ostra zima w Chinach dość nieoczekiwanie wywindowała ceny węgla do 116 dol. Za tonę. Największy eksporter bowiem zadecydował, że wstrzymuje sprzedaż tego surowca poza granice do kwietnia. Rząd chiński chce najpierw zaspokoić potrzeby krajowej energetyki, która w 3/4 bazuje na węglu - czytamy w \"The Wall Street Journal Polska\".
W efekcie surowiec na światowych rynkach zdrożał w krótkim czasie o 25 proc. Dodatkowo dwaj inni czołowi światowi eksporterzy również ograniczyli wydobycie. RPA z powodu wyczerpywania się surowca, a Australia w wyniku ulewnych deszczy.
Sytuacja ta zmusiła UBS Europe do korekty prognoz cen węgla w latach 2008-2009. Bank ocenia, że ceny w kontraktach na dostawy w 2008 r. skoczą ze 100 do 125 dol. za tonę, a w 2009 r. z 90 do 110 dol. za tonę. Analitycy przewidują, że szybo teraz wzrośnie zapotrzebowanie na surowiec z innych źródeł.
Jednak z tego boomu polskie kopalnie nie skorzystają. Nie mają na składowiskach węgla odpowiedniej jakości, o kaloryczności powyżej 2,5 tys. kilodżula, poza tym realizują jeszcze kontrakty z 2007 r.