Polski węgiel tańszy? „W Warszawie nazwano mnie demagogiem”

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- To, że panowie ministrowie wyprowadzili górnictwo "na prostą" i że je po prostu uratowali przed zapaścią, jest faktem, oczywistością - stwierdził Bogusław Hutek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Czy polski węgiel dla energetyki jest tańszy niż ten importowany z zagranicy? Tak wynika z analizy przeprowadzonej przez Instytut Staszica. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Bogusław Hutka, szefa górniczej Solidarności.

Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez dr. Dawida Piekarza z Instytutu Staszica w latach 2010-2019 średnie ceny polskiego węgla dla energetyki były niższe o około 42 zł za tonę od cen, które producenci prądu musieliby zapłacić za węgiel importowany. Z porównania cen rynkowych węgla jednoznacznie wynika, że w tym okresie cena miałów dla energetyki zawodowej była w portach ARA zawsze wyższa od cen miałów sprzedawanych przez krajowych producentów. Licząc od 2010 r. do dzisiaj, cztery polskie grupy energetyczne zaoszczędziły na zakupach polskiego węgla kwotę szacowaną na 6,3 mld zł. 

- Bardzo dobrze, że ktoś zrobił naukowe badanie. Choć pewnie za chwilę ukażą się ze 2-3 artykuły, że to nieprawda. Jak ja takie rzeczy mówiłem w Warszawie, to zostałem nazwany demagogiem. Mamy też analityka, który to policzył, co prawda dla krótszego okresu, ale też wyszło, że energetyka zarobiła na polskim węglu na różnicy cen. Tych wyników jeszcze nie opublikowaliśmy - powiedział Hutek.

- Energetyka zawsze zarabiała na różnicy cen do czasu, dopóki nie wynegocjowano kontraktów długoterminowych z dwuletnim okresem wypowiedzenia. Dzisiaj właśnie bój się toczy o to, aby te kontrakty wypowiedzieć albon odebrać mniej węgla czy obniżyć jego cenę. Tak, żeby energetyka po raz kolejny mogła zarabiać na górnictwie. Przedstawiciele sektora energetycznego nie powinni nikogo krytykować, bo branża zawsze miała dzięki górnictwu niższe ceny. Kompania Węglowa nie była chroniona kontraktami długoterminowym. Jak przyszedł 2015 i 2016 r. to energetyka tak obniżyła ceny, że tona węgla była sprzedawana po 100 zł. To zmiotło z rynku tę spółkę. Potem rozpoczął się program naprawczy i wtedy podpisano długoterminowe kontrakty, które dzisiaj powinny nas chronić. Tak się jednak nie dzieje, bo spółki energetyczne nie chcą ich teraz realizować, bo te ceny są wyższe. To jest sytuacja, która właściwie powtarza się od lat – jak są wysokie ceny ARA to sektor energetyczny chce tańszego węgla z naszych kopalń, ale znów jak są niskie ceny to się okazuje, że w Polsce nie ma takiego węgla i trzeba go sprowadzać z zagranicy, bo jest tańszy - argumentuje związkowiec.

Szef górniczej Solidarności zwraca również uwagę na ogromne koszty, których w normalnym rachunku ekonomicznym nie bierze się pod uwagę. 

- Teraz sprowadza się tanią energię, bo to jest ekonomicznie uzasadnione. Nie spala się polskiego węgla, co w konsekwencji może się skończyć utratą dużej liczby miejsc pracy. To też jest ekonomia. To może doprowadzić do sytuacji, że w rachunku ciągnionym PGG i inne spółki nie zapłacą podatku, a tysiące ludzie stracą źródło utrzymania - dodaje Hutek.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Są postępowania wyjaśniające, dotyczące praktyk największych bukmacherów

Prezes UOKiK prowadzi postępowania wyjaśniające, dotyczące praktyk największych bukmacherów - poinformował w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodał, że sprawdza, czy firmy te nie stosują rozwiązań, które mogą nakłaniać konsumentów m.in. do częstszej gry.

Ministerstwo Energii o transformacji górnictwa: „Z poszanowaniem pracowników i regionów”

Transformacja górnictwa musi być prowadzona odpowiedzialnie - z poszanowaniem pracowników, mieszkańców i regionów, które przez dziesięciolecia rozwijały się wokół sektora wydobywczego – podkreślają w Ministerstwie Energii podsumowując pierwszy rok działalności resortu.

Była huta cynku, będzie osiedle mieszkaniowe

Na terenie dawnej huty cynku w Katowicach powstanie nowa dzielnica. Ekologiczne osiedle wybudowane zostanie w miejscu, gdzie prowadziły działalność przemysłową Zakłady Metalurgiczne Silesia. Właśnie zakończyły się konsultacje społeczne na temat tego, jak ma wyglądać ten fragment Katowic.

Nowe obwodnice w Śląskiem. GDDKiA prowadzi i planuje inwestycje za setki milionów złotych

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kontynuuje budowę obwodnic w województwie śląskim. Najbardziej zaawansowane są prace przy obejściach Kroczyc i Pradeł, trwa także budowa drugiego etapu obwodnicy Poręby i Zawiercia. W przetargu pozostaje ponad 13-kilometrowa obwodnica Szczekocin i Goleniów, a dla kolejnych tras prowadzone są prace przygotowawcze.