Duży może więcej. Wiedzą to w Amerykańskiej Izbie Handlowej, największej w USA organizacji biznesowej, która ma 3 mln członków - \"Puls Biznesu\" przytacza argumenty Amerykańskiej Izby Handlowej.
— Biznes nie może pozwolić, by rząd mógł go bez trudu ignorować. Dlatego trzeba działać wspólnie — podkreśla Rolf Lundberg, wiceprezes Amerykańskiej Izby Handlowej, który niedawno gościł w Polsce.
W USA izba działa w ponad 300 koalicjach zawiązywanych dla konkretnych celów.
— To np. walka o niskie podatki czy zmianę jednego przepisu. Każda koalicja ma swój budżet na lobbing, analizy, ekspertów, reklamy itp. — opowiada Rolf Lundberg.
Platforma dla biznesu
Oddział izby w Polsce jest dużo mniejszy — zrzeszonych jest w niej 330 firm. Ale jej szef chce wykorzystać wiedzę zza oceanu.
— Niebawem stworzymy platformę, której robocza nazwa to Kongres Przedsiębiorczości. Chcielibyśmy, by zrzeszała cały biznes. Będziemy reprezentować stanowisko większości, w przeciwieństwie do Rady Biznesu nie będzie konieczna jednomyślność — zapowiada Roman Rewald, prezes Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce.
Plany przedstawił podczas kongresu zorganizowanego z Konfederacją Pracodawców Polskich, Konfederacją Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Związkiem Rzemiosła Polskiego, Polsko-Niemiecką Izbą Przemysłowo-Handlową, KIG i Polską Radą Biznesu.
Swój człowiek w USA
Polski biznes będzie mieć wkrótce bardziej profesjonalne podejście do kontaktów z rządem. Ale i temu ostatniemu przydałoby się trochę biznesowego podejścia, zwłaszcza w kontaktach z USA - pisze \"Puls Biznesu\".
— Dobrym pomysłem jest zatrudnienie osoby spoza kręgów dyplomatycznych, która będzie reprezentować polski rząd w Waszyngtonie. To powinien być ktoś, kto rozumie system polityczny, lobbysta. Ta osoba dbałaby o interesy Polski. Także amerykański kongres potrzebuje informacji na temat stanowiska polskiego rządu w wielu sprawach — uważa Rolf Lundberg.
Dodaje, że Indie, Chiny, Tajwan, Japonia czy Korea mają swoich przedstawicieli i nie ma powodu, by Polska nie miała takiego człowieka
Zatrudnienie w tym przemyśle spadło o niemal 4 proc. w I kwartale
O niemal 4 proc. spadło zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym i wyniosło 193,3 tys. etatów na koniec I kwartału 2026 r. - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Jednocześnie produkcja sprzedana sektora nieznacznie, bo o 0,5 proc., wzrosła do niemal 58 mld zł.