Polacy pomagają w walce z zagrożeniami w ukraińskim górnictwie

Czternastoosobowa grupa polskich ekspertów z dziedziny górnictwa, kierowana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, pomaga w wyjaśnianiu przyczyn wypadków oraz w walce z podziemnymi zagrożeniami w górnictwie na Ukrainie.

Na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku, w serii eksplozji w kopalni im. Zasiadki w Doniecku zginęło łącznie 106 górników, w tym ratownicy, a kilkudziesięciu zostało rannych. 4 grudnia ukraiński rząd zwrócił się do Polski, Niemiec, USA i Rosji o pomoc w zbadaniu przyczyn wybuchów w kopalni.

- Misją strony polskiej nie jest szukanie winnych tego wypadku. Te sprawy muszą Ukraińcy rozwiązać sami i badają je dwie komisje. Chcemy im pomóc pod kątem technicznym, by wskazać ewentualne błędy, które mogły być popełnione, aby w przyszłości takich czy innych błędów nie popełniać. To nie znaczy, że mamy patent na mądrość, bo z różnymi błędami spotykamy się na własnym podwórku – powiedział prezes WUG Piotr Buchwald podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Katowicach.

Pierwsza wizyta 5 polskich ekspertów na Ukrainie już się odbyła. Prezes WUG poprosił stronę ukraińską o zabezpieczenie wszystkich dokumentów i twardych dysków z informacjami przydatnymi w wyjaśnianiu przyczyn tragedii. Kopalnia im. Zasiadki to jedna ze 182 ukraińskich kopalń, stosunkowo dobrze wyposażona. Jak jednak mówił prezes Buchwald, w sumie ukraińskie górnictwo pod względem wyposażenia technicznego jest na takim poziomie, na jakim polskie było we wczesnych latach 80.

Natomiast warunki geologiczno-górnicze polskiego i ukraińskiego górnictwa są bardzo podobne - wydobycie prowadzone jest bardzo głęboko, uwalnia się bardzo dużo metanu, kumulują się różne naturalne zagrożenia. \"Widzimy natomiast zupełnie inne podejście do pewnych zagrożeń, np. metanowego i tąpaniami. Również skala tych niedociągnięć, które można było zaobserwować podczas prowadzenia akcji ratowniczej, też wydaje nam się do poprawienia, chcemy to pokazać w sposób koleżeński, rzeczowy, konkretny\" – mówił Buchwald.

Ukraińcy stosują np. mniej zaawansowane technologicznie metody walki z zagrożeniem metanowym. Konieczne jest wtedy odizolowanie zagrożonego rejonu za pomocą tam przeciwwybuchowych. Polacy stosują nowoczesne konstrukcje ze specjalistycznych materiałów, które można zamknąć w niespełna dwie doby. Ich wytrzymałość wynosi 8 megapascali. Ukraińcy budują natomiast typowe tamy murowane i gipsowe, których wytrzymałość jest niższa od 1 megapascala. 
- W razie wybuchu dobrze zrobiona tama w warunkach polskich wytrzyma uderzenie, korek gipsowy przy fali uderzeniowej po prostu wyparowuje – tłumaczył Buchwald.

W 14-osobowym zespole polskich ekspertów zasiadają eksperci z Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej, Głównego Instytutu Górnictwa, Kopalni Doświadczalnej Barbara i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Prezes WUG powołał w tym gronie podzespoły robocze, opracowujące konkretne zagadnienia, m.in. metanowe, tąpaniami, wybuchem pyłu węglowego czy przewietrzanie. Prawdopodobnie w ciągu tygodnia do Doniecka uda się kolejna, 4-5 osobowa grupa ekspertów. Ukraińskie kopalnie ze względu na wysoką koncentrację metanu, należą do najniebezpieczniejszych na świecie. Co roku ginie w nich ok. 300 górników. Listopadowa eksplozja w Doniecku była największą katastrofą w górnictwie Ukrainy od czasu uzyskania niepodległości. Wcześniej za najtragiczniejszy w skutkach wypadek uważano wybuch pyłu węglowego w kopalni im. Barakowa w Krasnodonie w obwodzie ługańskim w 2000 r. Zginęło wówczas 80 osób. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.