Okazuje się, że konsumenci mogliby skorzystać z warunków lepszych niż te, na jakich najczęściej kupują prąd. Sposobów na ograniczenie opłat za energię elektryczną jest kilka.
Po pierwsze, warto zastanowić się nad zmianą taryfy z \"jednostrefowej\" (G11, to ta najczęściej używana) na \"dwustrefową\" - G12, w której stawki opłat różnią się w trakcie dnia. Wówczas w godzinach szczytu za energię płacimy więcej, ale poza szczytem mniej. A od godziny 22 do szóstej rano oraz w godzinach 13-15 przeciętne gospodarstwo zużywa około 40 proc. całej potrzebnej mu energii. W sumie dzięki wykorzystaniu taryfy dwufazowej za prąd płaci się mniej.
Drugą możliwością, z której można skorzystać, jest zmiana dostawcy energii. Problem w tym, że - jak pokazują dane Urzędu Regulacji Energetyki - chociaż stopniowe uwalnianie rynku trwa w Polsce już od 1997 r., a od lipca 2007 r. prawo zmiany dostawcy mają już wszystkie gospodarstwa domowe, decyduje się na to niewiele osób. W ubiegłym roku z prawa zmiany dostawcy skorzystało w sumie zaledwie około 650 odbiorców prywatnych i biznesowych.
Przyczyn tego stanu jest kilka. Zdaniem ekspertów z branży, procedura zmiany sprzedawcy jest zbyt uciążliwa i długotrwała. Po drugie - według nich - konsumenci nie są świadomi albo nie interesują się tym, jak obniżyć swoje rachunki za prąd. Tymczasem, choć oferty poszczególnych spółek nie różnią się cenowo bardzo istotnie, to w skali roku można na rachunkach zaoszczędzić jednak kilka procent.
Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy
Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.