Pogotowie strajkowe w Budryku
fot: Jarosław Tondos
Górnicy z Budryka mogą znów zastrajkować - tym razem w obronie swoich kolegów, którym zarząd JSW grozi dyscyplinarnymi zwolnieniami za organizację ostatniego, 46 dniowego strajku
fot: Jarosław Tondos
Górnicy od rana informowani są na masówkach o dyscyplinarnym zwolnieniu byłych członków rady nadzorczej i członków komitetu strajkowego - w tym jego liderów: Wiesława Wójtowicza, Grzegorza Bednarskiego i Krzysztofa Łabądzia.
Konsekwencje dyscyplinarne mają być wyciągnięte także wobec czterech innych osób uczestniczących w strajku. Zdaniem władz spółki naruszyli oni ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych oraz kodeks pracy, i dopuścili się przestępstw pospolitych – podała gazeta.pl
Według Grzegorza Bednarskiego ze związku zawodowego \"Kadra\", prawie 100 procent załogi opowiedziało się za ogłoszeniem pogotowia podczas masówek, które trwają w kopalni od rana. Związkowcy nie wykluczają podjęcia kolejnego strajku. Poprzedni 46-dniowy zakończył się z w styczniu.