Podziemny pożar w kopalni Sobieski w Jaworznie

200802171638366954

fot: PAP/Andrzej Grygiel

fot: PAP/Andrzej Grygiel

Przejawiający się głównie zadymieniem wyrobiska podziemny pożar, wywołany prawdopodobnie samozagrzaniem węgla, odkryto w niedzielę w zakładzie górniczy Sobieski, należącym do Południowego Koncernu Węglowego (PKW).

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach, pożar nie zagroził ani załodze, ani ruchowi kopalni. Dym odkrył pracownik dozoru podczas rutynowej kontroli wyrobiska. W pobliżu nie było innych pracowników. Zastępy ratownicze gaszą miejsce pożaru wodą.

Pożar odkryto 500 metrów pod ziemią w tzw. zrobach, czyli miejscach po eksploatacji węgla, w wyeksploatowanej od dawna ścianie wydobywczej. W pobliżu ma być uruchomiona nowa ściana, przygotowywana dopiero do eksploatacji. Z ocen ekspertów wynika jednak, że pożar nie wpłynie negatywnie na prace przy nowej ścianie.

Pożar Sobieskim ma charakter endogeniczny. Takie pożary to naturalne zjawisko w górnictwie. Przejawiają się zwykle nie ogniem, ale zmienionym składem atmosfery oraz możliwym zadymieniem. Najczęstszą przyczyną takich pożarów jest tzw. samozagrzanie lub samozapłon węgla.

O pożarze endogenicznym informują najczęściej czujniki aparatury pomiarowej, wykrywające przekroczenie dopuszczalnych stężeń gazów. Często podnosi się temperatura, czasem pojawia się dym. Niewykrycie takiego pożaru na czas może być bardzo niebezpieczne dla załogi, ponieważ atmosfera w wyrobisku mogłaby niepostrzeżenie dla ludzi stać się niezdatna do oddychania.

Samozapłon lub samozagrzanie węgla to poważne i stosunkowo częste zagrożenie w kopalniach, praktycznie niemożliwe do przewidzenia. To efekt pozostawienia resztek węgla w wyrobisku, ciśnienia górotworu i przepływającego przez wyrobiska powietrza.

Najczęstszą metodą likwidacji podziemnych pożarów jest odcięcie dostępu powietrza w ich rejon poprzez postawienie specjalnych tam izolacyjnych i przeciwwybuchowych. Pożar wygasa wówczas w ciągu kilku tygodni.

W ostatnich latach w polskich kopalniach węgla kamiennego doszło do kilku pożarów endogenicznych. W ubiegłym roku miały one miejsce w kopalniach Budryk, Knurów i Piekary. Wówczas także nikomu nic się nie stało.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.