Po trzęsieniu ziemi na Haiti: Setki ratowników z CSRG w pełnej gotowości do wyjazdu

Ratownicy ARC

fot: ARC

Ratownicy w CSRG wyczekują na decyzję rządu w sprawie wysłania polskich ekip ratunkowych na Haiti

fot: ARC

Jesteśmy w pełnej gotowości. Jeśli tylko zapadnie decyzja, że potrzebowano by nas na miejscu tragedii po trzęsieniu ziemi na Haiti, jesteśmy gotowi wysłać naszych ratowników ze specjalistycznym sprzętem - powiedziała nettg.pl w czwartek rano Monika Konwerska, rzeczniczka Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

- Mamy już doświadczenie w sytuacjach związanych z trzęsieniami ziemi, w 1988 roku nasi ratownicy byli w Armenii - dodała Monika Konwerska.

Decyzje o wysłaniu pomocy zapadają na szczeblu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. - Na razie nic nie wiemy.  Decyzje mają zapaści dziś popołudniu. Nie chcemy zajmować oficjalnego stanowiska dopóki głosu nie zabierze rząd - powiedziała nettg.pl Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSWiA, odsyłając do Centrum Informacyjnego Rządu. Nettg.pl ustalił, że reakcja polskich władz jak dotąd polegała na przekazaniu 50 tys. dolarów przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

W czwartek rano rozpoczęła się  telekonferencja Komitetu ds. Kryzysowych UE, na której poszczególne kraje miały zgłosić, jakiej pomocy potrzebują, \"by ratować swoich obywateli przebywających na Haiti\" a także podać swoje kontrybujce do działań UE na miejscu tragedii - poinformował polski MSZ. Na Haiti znajdowało się 8 Polaków. Nieznany jest los czterech polskich obywateli.

W CSRG podkreślają, że udział ratowników górniczych w akcji po trzęsieniu ziemi byłby naturalny, bo oprócz statutowych działań stacji (niesienie pomocy ludziom i ratowanie mienia w zakładach górniczych), CSRG ma obowiązek do niesienia pomocy w sytuacjach zagrożenia publicznego. - Przykładem takiego zaangażowania poza kopalniami jest udział w ratowaniu ofiar po katastrofie w hali targowej w Katowicach - powiedziała Monika Konwerska.

Ilu wyszkolonych ratowników może w tej chwili wysłać nasz kraj na zniszczoną kataklizmem karaibską wyspę? Rzeczniczka CSRG tłumaczy, że warunki w takich sprawach zawsze dyktuje bieżąca sytuacja. Wspomina w rozmowie z nettg.pl, że gdy doszło do zawalenia hali MTK w Katowicach, w pierwszym rzucie zostało natychmiast delegowanych do akcji stu ratowników górniczych a stu innych trwało w pełnej gotowości. W przypadku kontyngentu haitańskiego w grę wchodziłoby zapewne kilkudziesięciu ludzi. Ratownicy górniczy zapewne współdziałaliby z zespołami ratowniczymi Państwowej Straży Pożarnej.

Tymczasem kolejne kraje wysyłają, lub wysłały już swoje siły ratownicze, pomoc medyczną i materialną na wyspę. Wiadomo już o oddziałach, które wyruszyły z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji Izraela i Meksyku.

Polscy ratownicy górniczy należą do światowej elity. Bytomska Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego posiada certyfikat członkostwa w IMRB (International Mines Rescue Body) - Międzynarodowego Stowarzyszenia Ratownictwa Górniczego.
Organizacja ta skupia przestrzegające standardów służby ratownicze całego świata. Oprócz Polaków do IMRB należą służby ratownicze tylko z 15 innych krajów (Australii, Czech, Francji, Rumunii, USA, Słowacji, RPA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Chin, Niemiec, Indii, Ukrainy, Nowej Zelandii i Norwegii).


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.