Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Po 11 latach odnaleźli ciała zmarłych górników

Pike river board

fot: nzhistory.govt.nz

Tablica z danymi identyfikacyjnymi 29 górników, którzy stracili życie w kopalni Pike River, została przedstawiona podczas uroczystości żałobnej w pierwszą rocznicę katastrofy

fot: nzhistory.govt.nz

Nowozelandzka policja poinformowała, że po 11 lat od katastrofy w kopalni węgla Pike River udało się odnaleźć ciała dwóch górników. Do wybuchu metanu, w którym zginęło 29 górników, doszło 19 listopada 2010 roku.

Szczątki dwóch ciał udało się odnaleźć za pomocą specjalistycznej kamery wprowadzonej do podziemnych wyrobisk kopalni Pike River za pomocą odwiertów. Jak poinformowali przedstawiciele nowozelandzkiej policji na obrazie widać też najprawdopodobniej szczątki trzeciego ciała, jednak wydobycie ich będzie raczej niemożliwe.

- Na razie nie byliśmy w stanie zidentyfikować szczątków, tę kwestię będziemy konsultować z ekspertami medycyny sądowej. Na podstawie przeprowadzonego dochodzenia sądzimy, że w okolicy, w której znaleziono szczątki, pracowało od sześciu do ośmiu osób – powiedział cytowany przez Bloomberga nadinspektor Peter Read.

Kopalnia Pike River znajduje się niedaleko Greymouth na zachodnim wybrzeżu Wyspy Południowej. 19 listopada 2010 roku doszło tutaj do jednej z najtragiczniejszych katastrof górniczych w historii Nowej Zelandii.

Jak ustaliła prowadząca dochodzenie w tej sprawie Komisja Królewska w kopalni doszło do wybuchu metanu, choć nie ustalono, jakie było źródło zapłonu. Wg ustaleń śledczych 29 górników zginęło najprawdopodobniej w pierwszej, z całej serii, eksplozji. Kolejne wybuchy, mające miejsce w ciągu następnych pięciu dni, udaremniły próby dotarcia na miejsce katastrofy i w rezultacie nie udało się wcześniej odnaleźć żadnego z ciał górników.

Rodziny zmarłych górników rozpoczęły kampanię na rzecz odnalezienie ich ciał, a sprawa wielokrotnie była poruszana przez polityków. Poprzedni rząd argumentował, że próba dotarcia na miejsce katastrofy jest zbyt niebezpieczna. Sprawą zajął się dopiero rząd premier Jacindy Ardern, ale prace poszukiwawcze zostały przerwane w lutym br., kiedy doszło zawału w jednym z chodników.

W czerwcu rozpoczęło się wiercenia otworów, umożliwiający cyfrowe skanowanie i fotografowanie wyrobisk kopalni, w których miała miejsce katastrofa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.