Plany zmian w polityce energetycznej ambitne, ale są niejasności

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Z raportu MAE wynika, że globalne zużycie węgla ma w 2022 r. wzrosnąć o 1,2 proc. i po raz pierwszy przekroczyć 8 mld t

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Skierowane przez rząd do tzw. prekonsultacji projekty zmian polityki energetycznej i krajowego planu na rzecz klimatu są ambitne i idą w dobrym kierunku, ale mają też niejasności i słabe punkty - ocenia Ekspercka Rady ds. Bezpieczeństwa Energetycznego i Klimatu.

12 czerwca ministerstwo klimatu skierowało do tzw. prekonsultacji projekty aktualizacji Polityki Energetycznej Polski do 2040 r., i Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu. Zakłada się w nich m.in., że moc zainstalowana OZE może osiągnąć ok. 50 GW w 2030 r. i ok. 88 GW w 2040 r., przy dominacji fotowoltaiki (ok. połowa całej mocy), z dodatkiem 18 GW mocy w morskich farmach wiatrowych i ok. 20 GW w lądowych do 2040 r. Zakłada się spadek produkcji w źródłach węglowych, które w 2030 r. miałyby już głównie pracować jako źródła podszczytowe, przez co najwyżej jedną trzecią czasu, a w 2040 r., - już jedynie przez niecałe 20 proc. czasu. Jednocześnie do 2030 r. miałoby powstać ok. 10 GW nowych mocy gazowych, a w 2040 r. energetyka jądrowa miałaby dostarczać ok. 23 proc. całości zużycia energii elektrycznej.

W ocenie Rady pozytywne jest urealnienie rządowych prognoz i spory wzrost ambicji w OZE, w tym fotowoltaiki, której moc w obowiązującej Polityce jest znacznie niższa.

Jak ocenia Monika Morawiecka z Rady, kierunek w obszarze OZE jest adekwatny do licznych wyzwań podstawowych związanych z bezpieczeństwem i cenami. - To dobra baza do aktualizacji dokumentów strategicznych - uważa Morawiecka. Wskazuje jednak, że projekt de facto zakłada stagnację rozwoju lądowej energetyki wiatrowej między 2030 a 2040 r., oraz PV - między 2035 a 2040 r. Zdaniem ekspertki, może to być celowe obienie miejsca w systemie dla energetyki jądrowej. Tymczasem Rada wskazuje, że choć z czasem globalny trend spadkowy atomu może zostać odwrócony, to jednak w przypadku Polski założone tempo rozwoju energetyki jądrowej jest obciążone znacznym ryzykiem i może się okazać zbyt optymistyczne.

W ocenie Rady nierealistyczne są również prognozy cenowe oraz założenia rentowności węgla w porównaniu z gazem. Projekt zakłada spadek cen węgla w długim terminie z 24 zł za GJ w 2025 r. do ok. 15 zł za GJ w 2030 r. i 2040 r., tymczasem obserwuje się z czasem wzrost kosztów wydobycia krajowego węgla. Jednocześnie prognoza przewiduje cenę gazu na poziomie 50 euro za MWh w 2030 r., co, zdaniem Moniki Morawieckiej, wygląda na próbę pokazania na siłę rentowności węgla wobec gazu.

Paweł Skowroński z Politechniki Warszawskiej wskazuje z kolei, że należałoby sobie zadać pytanie, czy niektóre elektrownie węglowe nie mogłyby popracować nieco dłużej, jeśli w ten sposób udało by się uniknąć inwestycji w źródła gazowe. - Czas pracy i jednych i drugich będzie powiem relatywnie niski z upływem lat - ocenia Skowroński.

Jacek Misiejuk uważa z kolei, że problemu budowy kosztownych i krótko pracujących źródeł konwencjonalnych częściowo rozwiązałaby redukcja popytu (DSR), jednak eksperci rady wskazują, że rządowe projekty generalnie za mało miejsca poświęcają elastyczności, mechanizmom redukcji popytu czy magazynom energii.

Zdaniem Skowrońskiego, cała transformacja energetyczna wymaga powołania pewnego centrum zarządzania, które np. w sposób ciągły analizowałoby sensowność inwestycji w określone technologie, w perspektywie coraz większego przenikania się sektorów, jak np. energetyki i ciepłownictwa.

Również Remigiusz Nowakowski z Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych ocenia, że bardzo dużą wagę ma stworzenie wspólnoty planowania strategicznego, która np. synchronizowała by transformację z bezpieczeństwem. Według Nowakowskiego, największy problem transformacji i jej wąskie gardło to sieci dystrybucyjne. Ich operatorzy są częścią wielkich grup energetycznych i muszą wewnątrz nich konkurować o pieniądze, dlatego dystrybutorzy powinni zyskać rzeczywisty status operatorów, aby lepiej odpowiadać na oczekiwania, regulacyjne i klientów.

Ekspercka Rady ds. Bezpieczeństwa Energetycznego i Klimatu to niezależny i nieformalny zespół ekspercki, jej członkowie to osoby z doświadczeniem w zakresie energetyki i gospodarki, przemysłu, spraw międzynarodowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

SRK zachęca do oddawania krwi. Ważna każda kropla

W najbliższy wtorek, 11 czerwca, w Spółce Restrukturyzacji Kopalń odbędzie się akcja oddawania krwi.

Pompa ciepła z pułapką. Zezwolenie od nadzoru górniczego masz? Grozi ci gigantyczna kara

O komfortowym mieszkaniu, na dodatek samowystarczalnym energetycznie, marzą dziś miliony naszych rodaków w kraju. Gruntowe pompy ciepła mogą po części te marzenia spełnić. Te nowoczesne urządzenia grzewcze, wykorzystujące energię zgromadzoną w ziemi, doskonale nadają się do ogrzewania domu i przygotowania ciepłej wody. Zyskują coraz większą popularność. Nie wszyscy jednak świadomi są tego, że ich instalacja często wymaga zastosowania przepisów ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Warto się z nimi zapoznać, zanim będzie za późno.

Koniec spacerów po Kąpielisku Leśnym w Gliwicach. Obiekt zamykany na czas modernizacji

Liczące ponad 80 lat Kąpielisko Leśne w Gliwicach zostanie całkowicie zamknięte do zakończenia gruntownej modernizacji – podał w piątek samorząd. Kąpielisko docelowo, za parę lat, ma stać się atrakcyjną i dostępną przestrzenią rekreacyjną.