PGNiG zaczyna się niecierpliwić
2010 może być rokiem próby dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). 31 grudnia wygaśnie kontrakt z RosUkrEnergo (RUE), firmą podejrzewaną o związki z rosyjską mafią.
Jej udziałowcami są ukraiński biznesmen Dymitr Firtasz oraz Gazprombank, należący do rosyjskiego monopolisty Gazpromu. RUE pokrywa jedną piątą zapotrzebowania Polski na gaz (2,8 mld m sześc.). Jeżeli PGNiG szybko nie przygotuje nowych dróg dostaw paliwa, to za dwa lata obudzi się z jego deficytem lub będzie skazane na pośrednika ze Wschodu.
Zarząd wykorzystuje to, by ponaglić rząd do zdecydowanych kroków - czytamy w \"Pulsie Biznesu\".