PGNiG: wiceprezes nie będzie się ubiegał o wybór

1479190362 kowalski janusz wiceprezes pgnig

fot: PGNiG

Janusz Kowalski w latach 2014-2015 pełnił funkcję prezydenta Opola. Z wykształcenia jest magistrem prawa oraz magistrem administracji

fot: PGNiG

Janusz Kowalski, wiceprezes PGNiG ds. operacyjnych, nie będzie ubiegał się o wybór do następnej kadencji zarządu spółki - podała firma w komunikacie.

"Zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (...) w dniu 14 listopada 2016 roku powziął wiadomość o decyzji pana Janusza Kowalskiego, wiceprezesa zarządu PGNiG ds. operacyjnych, o rezygnacji z ubiegania się o wybór w następnej kadencji zarządu spółki" - poinformowało PGNiG.

W październiku rada nadzorcza PGNiG, w związku ze zbliżającym się upływem kadencji zarządu spółki, podjęła decyzję o wszczęciu postępowania kwalifikacyjnego na stanowiska prezesa i wiceprezesów zarządu PGNiG.

Kandydaci mieli składać wymagane dokumenty do 10 listopada 2016 r. Otwarcie zgłoszeń zaplanowano na 18 listopada, a rozmowy z poszczególnymi kandydatami mają być przeprowadzane od 6 do 16 grudnia 2016 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.