fot: ARC
Zarząd PGNiG nie zgodził się na 5,5-procentowa podwyżkę w koncernie
fot: ARC
Jeśli dziś Urząd Regulacji Energetyki nie zatwierdzi nowych taryf na gaz ziemny, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo będzie jeszcze co najmniej do końca kwietnia ponosić duże straty na importowanym surowcu. Z informacji \"Parkietu\" wynika, że negocjacje są trudne i żadna ze stron nie chce iść na duże ustępstwa.
PGNiG jeszcze kilka dni temu wnioskował o podwyżkę w wysokości 33,7 proc. Ostatnio oczekiwania spółki zmalały do 29 proc. Według analityków, URE zgodzi się na wzrost cen o 11-15 proc. Jak w tej sytuacji zachowa się firma? - W poniedziałek będziemy rozmawiać z URE o podwyżkach. Mam nadzieję, że uda nam się znaleźć rozwiązanie - mówi Michał Szubski, prezes PGNiG.
W najbliższy czwartek zarząd spółki spotka się ze związkami zawodowymi. Przedmiotem rozmów mają być sprawy związane z opracowaniem koncepcji zbywania akcji pracowniczych.
Oczekiwania obu stron są nieco odmienne. Związkowcy liczą, że zarząd przedstawi konkretne propozycje dotyczące zachowania przez Skarb Państwa 75-proc. pakietu akcji PGNiG (ministerstwo uważa, że taki pakiet zapewnia pełną kontrolę nad spółką). Dziś w rękach Skarbu Państwa jest 84,75 proc. walorów. Jeśli pracownicy otrzymają 750 mln darmowych akcji (dają 12,71 proc. głosów), to \"państwowy\" pakiet mógłby zmaleć do 72 proc.