Pawlak: Życzyłbym sobie, aby inne branże były w takim stanie jak górnictwo
fot: Jarosław Galusek
Tytułem Honorowego Złotego Inżyniera Roku został wyróżniony wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak.
fot: Jarosław Galusek
Anna Zych - Trybuna Górnicza:
- W przyszłorocznym budżecie – co jest niekwestionowanym sukcesem Ministerstwa Gospodarki – znajdą się pieniądze na inwestycje początkowe w górnictwie. Możliwość udzielania branży pomocy publicznej wygasa jednak z końcem przyszłego roku. Czy polski rząd będzie się zwracał do Komisji Europejskiej o przedłużenie funkcjonujących obecnie rozwiązań?
Waldemar Pawlak: - Podejmujemy działania, aby Komisja Europejska przedłużyła lub ustanowiła nowe formy pomocy dla górnictwa węgla kamiennego. Zwróciłem się do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka o poparcie działań Polski w tym względzie. Prowadzimy również monitoring działań podejmowanych przez inne kraje UE oraz robocze konsultacje z Narodowymi Ekspertami Węglowymi z Niemiec, Hiszpanii, Rumunii, Czech i Wielkiej Brytanii. Z uzyskanych informacji wynika, że państwa te udzielają pomocy publicznej dla górnictwa węgla kamiennego.
W ciągu roku sytuacja ekonomiczno-finansowa branży zmieniła się diametralnie. Po rekordowych zyskach osiągniętych w 2008 roku, górnictwo notuje obecnie straty. Jakie są drogi wyjścia z tej sytuacji?
- Widać już pierwsze symptomy ożywienia. Kompania Węglowa, podobnie jak Katowicki Holding Węglowy, powinny zakończyć rok 2009 z dodatnim wynikiem. Sytuacja finansowa Jastrzębskiej Spółki Węglowej będzie gorsza, ale tę spółkę najbardziej dotknął kryzys poprzez załamanie na rynku stalowym i koksowniczym. Zarządy spółek wprowadzają w życie plany antykryzysowe i oszczędnościowe. Udało się również utrzymać na odpowiednim poziomie inwestycje. Życzyłbym sobie, aby przedsiębiorstwa z innych branż były w takim stanie.
Sukcesem roku można nazwać giełdowy debiut lubelskiej „Bogdanki”. Wszystko wskazuje na to, że zysk, jaki osiągnie w 2009 roku ta kopalnia, zrównoważy ujemne wyniki śląskich spółek węglowych. Czy prywatyzacja jest drogą do sukcesu górnictwa?
- Prywatyzacja jest jedną z form pozyskania środków na niezbędne inwestycje. W dokumencie programowym, dotyczącym górnictwa węgla kamiennego, podkreśliliśmy konieczność prywatyzacji, z tym że pakiet większościowy powinien zostać w Skarbie Państwa.
W Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwają prace nad utworzeniem grupy węglowo-koksowej. Taki podmiot będzie oferował na rynku produkt wyżej przetworzony, czyli koks, a zatem generujący wyższą wartość dodaną. Dzięki temu, będzie bardziej konkurencyjny na rynku.
Katowicki Holding Węglowy również wdraża plany rozwojowe i inwestycyjne na kolejne lata. Emisja obligacji węglowych pomaga w stabilizacji sytuacji spółki.
Kompania Węglowa z kolei powinna najpierw przeprowadzić do końca restrukturyzację finansową i spłacić zobowiązania, które przejęła od spółek, z których została utworzona.
Realnym zagrożeniem dla polskiego węgla są zobowiązania płynące z pakietu klimatycznego. Chcąc utrzymać dominującą pozycję tego surowca w polskiej elektroenergetyce, musimy się przygotować na duże wydatki związane z wprowadzeniem czystych technologii spalania. Czy górnictwo i energetyka udźwigną ten ciężar? Jak finansować konieczne badania i wdrożenia?
- Jak wynika z przyjętej przez rząd 10 listopada br. „Polityki energetycznej Polski do 2030 r.”, węgiel nadal będzie odgrywał dominującą rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jednak w świetle unijnych przepisów, dotyczących ograniczania negatywnego oddziaływania energetyki na środowisko, konieczne jest inwestowanie w Polsce w rozwój technologii niskoemisyjnych, zwłaszcza czystych technologii węglowych (CTW). Istnieje szereg CTW, z których najbardziej perspektywicznymi wydają się być technologie zgazowania węgla, przeróbki na paliwa płynne oraz technologia wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS). Dla upowszechnienia tej ostatniej, konieczne jest wybudowanie obiektów demonstracyjnych, których funkcjonowanie pozwoli na sprawdzenie przydatności tej technologii oraz pomoże w optymalizacji kosztów. Dla powodzenia rozwoju technologii CCS konieczne jest ścisłe współdziałanie rządu, sektora nauki oraz przemysłu, połączone z zaangażowaniem Komisji Europejskiej, która planuje uruchomić sieć 8–12 obiektów CCS na terenie Unii. Na chwilę obecną jednak, najbardziej realną szansą na wsparcie finansowe dla inwestycji w technologie CCS jest Europejski Program Naprawy Gospodarczej (EEPR). Zgodnie z decyzją KE, projekt budowy obiektu CCS w PGE Elektrowni „Bełchatów” został zakwalifikowany do dofinansowania z EEPR w kwocie 180 mln euro.
Drugi rok z rzędu Polska będzie importerem węgla netto. O ile w ubiegłym roku import wynikał z faktu, że producenci węgla nie byli w stanie sprostać zapotrzebowaniu, o tyle obecnie skala importu uderza w interesy rodzimych wytwórców. Na zwałach spółek węglowych zalega ponad 5 mln ton węgla.
- Stosunkowo wysoki import w 2009 r. wynika z tego, że w II półroczu 2008 r. elektroenergetyka podpisała kontrakty, których realizacja zakończyła się w I kwartale 2009 r. Obecnie sytuacja się stabilizuje. Trudności podażowe po stronie polskich producentów oraz zwiększony popyt spowodowały wzrost importu węgla kamiennego. Wynikał on z konieczności uzupełnienia powstałej luki rynkowej. Dotyczy to przede wszystkim II półrocza 2008 r.
Dlatego też import węgla kamiennego do Polski w 2008 r. wyniósł 10,1 mln ton i był o 75 proc. wyższy niż w 2007 r. Ostatnie dwa lata pokazują zdecydowanie, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem dla sektora energetycznego i górniczego jest system długoletnich umów, które z jednej strony zapewnią przewidywane ceny węgla, a z drugiej pozwolą spółkom węglowym na stabilne planowanie produkcji.
Po tragicznych wydarzeniach w kopalni „Wujek” Ruch „Śląsk”, na nowo rozgorzała debata o poprawie bezpieczeństwa pracy w kopalniach. Czy jest na to prosta recepta?
- Poprawa bezpieczeństwa pracy w kopalniach jest dla nas priorytetem. Z naszej inicjatywy spółki węglowe opracowały programy naprawcze w kopalniach do 2015 roku. Są one obecnie uzgadniane ze stroną społeczną w ramach Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Na wymianę parku maszynowego, przeciwdziałanie zagrożeniom naturalnym, poprawę warunków na stanowiskach pracy i urządzenia zabezpieczające oraz środki ochrony w latach 2009 – 2015 potrzeba ok. 12,6 mld zł.
Również bardzo ważną sprawą jest świadomość wszystkich pracowników i wprowadzenie takich mechanizmów, które sprawią, że nie będzie akceptacji dla łamania przepisów BHP wśród pracowników, jak i kadry zarządzającej. Miejmy nadzieję, że determinacja wszystkich ludzi związanych z górnictwem sprawi, że w przyszłości nie będzie takich wypadków. Na bezpieczeństwie pracy nie można oszczędzać.