Pawlak: Ten rok będzie trudnym sprawdzianem
fot: Jarosław Galusek
Wicepremier Pawlak zapowiedział, że Polska zbuduje na Białorusi nową elektrownię węglową w obwodzie grodzieńskim
fot: Jarosław Galusek
Waldemar Pawlak z dystansem podchodzi to myśli o końcu kryzysu gospodarczego na świecie. - Należy się raczej obawiać jego drugiej fali, bo pierwszy okres, który był na świecie wspomagany środkami budżetowymi, przeminął, ten rok będzie trudnym sprawdzianem, czy gospodarka światowa odzyska impet, czy dostanie zadyszki – mówił w wywiadzie dla „Rz” wicepremier. Optymistycznie jednak wypowiadał się na temat sytuacji polskiej, jego zdaniem PKB w nadchodzącym roku będzie lepszy niż prognoza w budżecie i może wynieść 3 proc.
Wicepremier odniósł się do tematu budowy odkrywki węgla brunatnego pod Legnicą. Jako sposób na przekonanie obawiających się wdrożenia projektu samorządowców zaproponował zapoznanie się z sytuacją w Bełchatowie i możliwościami wykorzystania położenia kopalni i zorganizowania życia w regionie. - Podobne problemy były w okolicach Konina i wizyta okazała się najbardziej przekonującym argumentem, można się okopać i ogrodzić, wiodąc spokojne życie, w perspektywie wielu lat budowa kopalni jest tam istotna, bo wyczerpują się złoża miedzi i zagłębie przemysłowe będzie podupadało bez nowych pomysłów na rozwój – mówił wicepremier.
W wywiadzie poruszony został także temat polskiego programu jądrowego, zarówno w kontekście obaw mieszkańców którejś z 28 potencjalnych lokalizacji elektrowni jak i zakładanego kosztu całego projektu mającego wynieść 110 mld zł. - W całym projekcie kluczowy jest koszt kredytu, dlatego z uwagą obserwujemy inwestycję w Finlandii, gdzie koszty budowy elektrowni rosną – mówił Pawlak. W celu poznania zdania mieszkańców na temat budowy elektrowni w ich miejscach zamieszkania przewidziane są konsultacje społeczne.
W końcowej części rozmowy wicepremiera pytano o kwestię rosnącego importu węgla do Polski, który wytłumaczył on działaniem zdrowej konkurencji oraz prywatyzację śląskich kopalń. - Lubelska Bogdanka zadebiutowała bardzo dobrze. Śląskie spółki, które mają kopalnie o różnym charakterze, raczej nie będą gwiazdami na rynku papierów wartościowych. To nie są inwestycje, na których będzie się można spodziewać dużego przebicia. Dlatego charakter ich prywatyzacji powinien być dostosowany do ich specyfiki i ukierunkowany na ich kooperantów – odpowiadał.
Pytany o 191 mln zł straty netto w śląskich kopalniach Pawlak powiedział, że „Wyłączając Jastrzębską Spółkę Węglową, która najmocniej odczuła skutki kryzysu, bo produkuje węgiel koksujący, bazę do produkcji stali, pozostałe spółki węglowe są na plusie”.