Pawlak spotkał się z dyrektorem generalnym MEA
W opinii wicepremiera Pawlaka doświadczenie i wiedza ekspertów MAEA będą bardzo pomocne, by wdrożenie energetyki jądrowej w Polsce przebiegało w możliwie najbezpieczniejszy i efektywny sposób – podało biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki.
- Przygotowując się do wprowadzenia programu energetyki jądrowej opieramy się na wypracowanej w MAEA tzw. koncepcji kamieni milowych – poinformował minister gospodarki. Polska wszystkie działania związane z pokojowym wykorzystaniem energii atomowej opiera na dokumentach Agencji.
Zdaniem dr ElBaradei decyzja o wprowadzeniu w Polsce tego rodzaju energii jest ze wszech miar zrozumiała. - Energia atomowa staje się ostatnio coraz bardziej popularna z trzech powodów: konieczności zagwarantowania bezpieczeństwa energetycznego, rosnących cen paliw kopalnych oraz troski o środowisko – wyjaśnił. Potwierdza to przykład Chin, które do 2020 r. zamierzają zwiększyć produkcję energii ze źródeł jądrowych aż pięciokrotnie.
Według dyrektora MAEA, budowa infrastruktury elektrowni jądrowej to skomplikowany proces, który trwa od 5 do 10 lat. – Pierwszym i jednym z najważniejszych kroków do tego celu jest ustanowienie całkowicie autonomicznego regulatora – powiedział. – Instytucja ta musi być zupełnie niezależna od działających na rynku przedsiębiorstw i dysponować wykwalifikowaną kadrą, która będzie w stanie zapewnić właściwą realizację całego przedsięwzięcia – dodał.
Kolejnym etapem jest wybór technologii, w której powstanie elektrownia, a następnie zagwarantowanie dostaw paliwa jądrowego na co najmniej 20 lat. – Dobrym rozwiązaniem jest również zapewnienie sobie w kontrakcie odbioru wypalonego paliwa przez dostawcę – powiedział Mohammed ElBaradei. – Agencja jest gotowa pomóc Polsce, wysyłając zespół ekspertów, który zdiagnozuje najważniejsze potrzeby oraz zorganizuje szkolenia kadr – poinformował.