Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.46 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

267.90 PLN (+1.09%)

ORLEN S.A.

134.34 PLN (+1.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.27 PLN (+2.65%)

Enea S.A.

24.60 PLN (+2.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.05 PLN (-1.30%)

Złoto

4 710.67 USD (+0.17%)

Srebro

74.33 USD (-1.60%)

Ropa naftowa

103.22 USD (-0.37%)

Gaz ziemny

2.88 USD (+0.03%)

Miedź

5.63 USD (-0.49%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.46 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

267.90 PLN (+1.09%)

ORLEN S.A.

134.34 PLN (+1.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.27 PLN (+2.65%)

Enea S.A.

24.60 PLN (+2.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.05 PLN (-1.30%)

Złoto

4 710.67 USD (+0.17%)

Srebro

74.33 USD (-1.60%)

Ropa naftowa

103.22 USD (-0.37%)

Gaz ziemny

2.88 USD (+0.03%)

Miedź

5.63 USD (-0.49%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Pasje: Górnik-numizmatyk swoją pierwszą monetę dostał za dobry uczynek, ma ją do dziś

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Maciej Krzykowski pierwszą monetę dostał w 1989 roku

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+3 Zobacz galerię

Śmieje się z żoną i zastanawia, czy to można nazywać pasją, czy już zbieractwem. Wszystko zaczęło się w dzieciństwie. W latach 80., kiedy nie było tylu zabawek, to dzieci zbierały wszystko, co było kolorowe, inne, ale dostępne – jakieś obrazki z gum do żucia, puszki, kapsle, widokówki i nawet pudełka z zapałek.

Maciej Krzykowski już 11 lat pracuje w kopalni Halemba. Skończył technikum górnicze.

– Czasami zdarzyły się jakieś resoraki, klocki Lego, obrazki z gum. Za czasów PRL wszystkiego brakowało. Dlatego się zbierało nawet widokówki, przeważnie te świąteczne. Prowadziłem zeszyt, taki zwykły, szkolny i wklejałem do niego obrazki samochodów znalezione w gazecie. Wycinałem równo i przyklejałem – przywołuje wspomnienia.

Kilogramy „miedziaków”
Pierwszą monetę dostał za dobry uczynek i od niej w 1989 r. zaczęła się jego pasja.

– Pamiętam tę sytuację, jakby to wydarzyło się dziś. Była uroczystość odnowienia komunii św. w kościele w Świętochłowicach – wspomina 43-letni Maciej Krzykowski. – W pewnym momencie starsza pani poczuła się źle. Chwyciłem ją, aby nie upadła. Posadziłem w ławce. I ona w podzięce dała mi monetę, srebrne 5 złotych. Do dziś jest w mojej kolekcji. Będzie miała teraz 100 lat.

Jego zbieractwo zaczęło się, gdy nie było jeszcze Unii Europejskiej. Wujek zabierał go za granicę – do Francji, Włoch, Luksemburga i Holandii. Jechali na wczasy lub z odwiedzinami do rodziny.

– Jak dostałem kilka marek lub franków, to je rozmieniałem, aby mieć fenigi lub centymy. I tak przez lata uzbierało się tego „ryżu” z 20 kilogramów. Gdybym nowożeńców obsypał tymi „miedziakami”, mieliby na tydzień zbierania – śmieje się górnik.

Swoje skarby trzyma w specjalnych klaserach. Godzinami może siedzieć i przeglądać swoją kolekcję. Zbiera monety okolicznościowe i monety z PRL.

– Co miesiąc staram się powiększyć swoje zbiory. Zbieram dwu- i pięciozłotówki z 2018 r., które wyszły na 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W zaprzyjaźnionym sklepie mnie znają i zostawiają takie monety. Jednak gdy wyszedł banknot pięciusetzłotowy, to co ja się najeździłem, żeby go zdobyć! Po bankach, po sklepach i dopiero kilka dni później się udało – wspomina pasjonat.

Wartość sentymentalna
Przywołuje historię, gdy jego małe dzieci potargały mu stary banknot.

– Dorwały stare 100 rubli i przetargały na pół. Jednej połówki do tej pory nie znalazłem. Wtedy myślałem, że się popłaczę – opowiada teraz ze śmiechem. – Banknoty nie są dużo warte, ale mam do nich stosunek sentymentalny.

Wyciąga plik stuzłotówek sprzed denominacji i żartuje, że to są jego pieniądze, które otrzymał w komunijnym prezencie.

Maciej Krzykowski dzieli się przekonaniem, że w czasach przedinternetowych tworzenie kolekcji sprawiało więcej frajdy, choć wymagało więcej zachodu i zabiegów. Pozwalało jednak na osobisty kontakt z żywym człowiekiem.

– To był czasami handel wymienny. Ja przyniosłem koledze resoraki, za które on mi dawał stary banknot – wspomina. – Mieliśmy okazję się spotkać i pogadać. Tak wszedłem w posiadanie pierwszego w mojej kolekcji banknotu jednodolarowego. Mam też dziesięciozłotówkę, którą otrzymałem za oddaną krew. Każdy banknot ma swoją historię.

Wspiera kolega
Ma swój klucz, według którego zbiera numizmaty: Europa, Ameryka, Azja. Kiedyś wystarczało mu po jednej monecie czy banknocie, ale teraz jest ich znacznie więcej. Monety czyści sam.

– Preparaty są drogie, ale gdy jakaś moneta jest szczególnie cenna, to nie szlifuję, tylko używam właśnie preparatu – tłumaczy górnik-numizmatyk. – Czasami jednak wystarczy szorstka strona gąbki do mycia garów. To są godziny roboty. Ręce czasem są nie do domycia.

W jego pasji wspiera go kolega z kopalni Halemba. Dostarcza mu ciekawsze okazy numizmatów, które wpadły w jego ręce.

Maciej Krzykowski próbuje młodszą z dwóch córek zarazić swoją pasją.

– Kupiłem jej na komunię banknoty dwudziesto- i pięćdziesięciozłotowe – mówi. – A ona od razu by chciała wszystko – klaser i przekładki, osobne dla każdej monety takie małe kieszonki. Tłumaczę jej, żeby sama się trochę zaangażowała, żeby posmakowała, ile radości jest w tworzeniu swojej własnej kolekcji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Budowali ekspresówkę, pojawił się metan. Z pomocą przyszli eksperci od górnictwa

Tuneling to młodszy kuzyn górnictwa. Naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa zajmują się i tą dziedziną wiedzy.

Uczniowie zobaczyli nadszybie szybu Andrzej VIII

Zakład Górniczy Brzeszcze zwiedzili uczniowie wraz z opiekunami z LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Czechowicach-Dziedzicach. Podczas spotkania uczniowie poznali funkcjonowanie kopalni „od środka”.

Uczniowie przygotowali wystawę fotograficzną o bytomskich kopalniach

„Gorączka Węgla. W cieniu przemysłu Bytomia” - tak nazywa się wystawa, której autorami są uczniowie IV LO w Bytomiu. Można ją oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Książka na weekend: „Mrok i światło”. Jak francuski dziennikarz został szpiegiem w Pradze

Kolejny raz Pierre Lemaitre, autor trzytomowej sagi rodzinnej, której akcja dzieje się w latach 50. we Francji, z humorem, swadą i bardzo realistycznie oddaje obraz francuskich elit. Sportretowane w książce zachodnie społeczeństwo boi się efektów zimnej wojny i odkrywa, jak żyło się w tych czasach za żelazną kurtyną.