Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Pandemia może oznaczać jeszcze szybsze niż planowano rozstanie z górnictwem w Czechach

fot: Kajetan Berezowski

Kopalnia Darkov nie fedruje już od ponad dwóch tygodni

fot: Kajetan Berezowski

MiKomplikuje się sytuacja epidemiczna w czeskiej spółce węglowej OKD. Do 7 czerwca br. liczba zakażonych górników i ich rodzin przekroczyła 400. Wśród zakażonych jest 19 pracowników z Polski. Kierownictwo spółki ostrzega: jeśli nie będzie wsparcia finansowego z państwowej kasy, w ciągu najbliższych tygodni trzeba się będzie liczyć z upadłością.

Kopalnia Darkov nie fedruje już od ponad dwóch tygodni. Zakażenia wśród górników i pracowników firm świadczących usługi dla spółki wydają się nie mieć końca. Pracują jedynie służby utrzymania ruchu. Sytuacja w karwińskiej kopalni coraz bardziej niepokoi społeczeństwo. Podczas gdy czeski rząd zdecydował się na zniesienie większości obostrzeń będących konsekwencją pandemii koronawirusa i otworzył granice z Niemcami i Austrią, powiat karwiński stał się czarną plamą na mapie kraju.

– Sztab kryzysowy nie rekomendował podjęcia decyzji o wyizolowaniu powiatu karwińskiego, ale za to pozostają w mocy niektóre obostrzenia związane z epidemią, które stopniowo zostają znoszone w innych rejonach kraju – podkreślił Ivo Vondrák, hetman morawsko-śląski.

Maski zakrywające usta i wszechobecne dezynfekcje jednoznacznie pokazują, jak trudna i skomplikowana jest sytuacja w regionie graniczącym z Polską. Tym bardziej, że w związku z licznymi zakażeniami poza zakładami OKD, władze sanitarne zadecydowały o zamknięciu kilku żłobków i szkół, które ponownie otwarto po ponad dwóch miesiącach przerwy.

Premier Czech Andrej Babiš podkreślił, że nowa fala zachorowań w rejonie karwińskim z pewnością nie dotarła z Polski. Jego zdaniem nowe ognisko koronawirusa to efekt nieprawidłowej organizacji pracy, naruszenia przepisów higienicznych w samej kopalni, w wyniku czego doszło do niepotrzebnego kontaktowania się górników z różnych zmian. Takie stanowisko zajęło również kierownictwo Wojewódzkiej Stacji Higienicznej w Ostrawie.

Tymczasem pojawiły się pierwsze przypadki zakażeń w pozostałych zakładach OKD: ČSM-Sever i ČSM-Jih. Na szczęście pojedyncze. Jednak wstrzymanie wydobycia w kopalni Darkov już samo w sobie może okazać się dla spółki przysłowiowym gwoździem do trumny. W poniedziałek, 8 czerwca, portal Echo24.cz doniósł, że kierownictwo spółki zwróciło się do resortu finansów w Pradze z wnioskiem o pomoc finansową. W liście podkreślono, że dalsze funkcjonowanie spółki w warunkach pandemii staje pod znakiem zapytania i jeśli z Pragi nie nadejdzie pomoc finansowa, już za cztery tygodnie można spodziewać się postawienia firmy w stan upadłości.

„To może oznaczać jeszcze szybsze niż planowano rozstanie z górnictwem węgla kamiennego w Czechach” – podkreśla portal.

Jakby na domiar złego sytuację wykorzystali aktywiści Greenpeace, informując o złożonym w sądzie pozwie przeciwko czeskiej spółce węglowej, w związku z epidemią COVID-19.

„Kierownictwo spółki OKD winne jest przestępstwa polegającego na dopuszczeniu do szerzenia się groźnej choroby w wyniku poważnych zaniedbań, w okresie, gdy na terytorium Republiki Czeskiej panował stan wyższej konieczności” – napisali działacze organizacji.

– Przedsiębiorca był zobowiązany przerwać ruch zakładu, albo go ograniczyć, tak by nie dochodziło do dalszego szerzenia się epidemii. Dlatego kierownictwo OKD powinno odpowiedzieć prawnie za to, że naraziło życie i zdrowie swoich pracowników, ich rodzin i mieszkańców całego regionu – dodał Jan Rovensky z Greenpeace CR.

Wśród polskich górników stwierdzono na razie zaledwie 19 bezobjawowych zakażeń. Lecz nie stanowi to żadnego problemu, ponieważ niebawem zostaną oni poddani drugiemu testowi i prędzej czy później będą gotowi do podjęcia pracy. Pytanie brzmi: czy będą mieli jeszcze gdzie pracować?

– Niestety, taki scenariusz z każdym dniem staje się coraz bardziej realny – potwierdza Leszek Ryskalok, prezes firmy Polcarbo, świadczącej usługi dla czeskiego potentata węglowego.

Jeszcze z końcem ub.r. kierownictwo spółki liczyło, że mimo spadających cen surowca, uda się utrzymać wydobycie w kopalniach OKD do 2025 r. Za takim rozwiązaniem optował także czeski premier. Teraz wszystkie te plany mogą wziąć w łeb.

– Stajemy w obliczu bardzo trudnej sytuacji. Jesteśmy w stałej łączności z naszym akcjonariuszem (jest nim państwo – przyp. red.) i wierzymy, że przetrwamy ten okres i powrócimy do normalnej działalności – przyznała Vanda Staňková, prezes zarządu OKD.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.