OZE: miliony mikroinstalacji w Polsce?

fot: ARC

Prawo energetyczne formalnie lub faktycznie uniemożliwia rozwój segmentu energetyki prosumenckiej

fot: ARC

Przy korzystnych przepisach, do 2030 r. w Polsce mogłoby powstać 3,6 mln. mikroinstalacji wytwarzających energię z OZE. Oznacza to, że 10 proc. wytwarzanej w kraju energii pochodziłoby z odnawialnych mikroźródeł - twierdzą eksperci ruchu "Więcej niż energia".

Ruch "Więcej niż energia" to koalicja społeczna działająca na rzecz rozwoju energetyki obywatelskiej. Łączy ponad 130 podmiotów, z jednej strony samorządy wielkich miast jak np. Warszawy, Bydgoszczy, Słupska czy Rzeszowa, instytucji samorządowych jak np. Związek powiatów Samorządowych, naukowych (SGGW, Instytut Ochrony Przyrody PAN), ruchy miejskie, organizacje społeczne (m.in. WWF - Polska, Instytut Energetyki Odnawialnej, Greenpeace Polska) i branżowe. Jego postulaty poparło ponad 40 tys. osób

Jak podkreślił Tobiasz Adamczewski z WWF Polska, rozwój energetyki obywatelskiej oznacza wzrost innowacyjności gospodarki, czystsze powietrze i - co nie bez znaczenia - wzrost bezpieczeństwa energetycznego państwa. Jak przekonywał Adamczewski, środki na rozwój energetyki obywatelskiej w Polsce są - m.in. z wpływów ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych oraz taryfom gwarantowanym.

Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej, który przygotował "Krajowy Plan Działań Rozwoju mikroinstalacji OZE do 2030 r.", wyliczał, że przy dobrych regulacjach prawnych do 2030 r. w Polsce mogłoby powstać 1,8 mln mikroinstalacji o łącznej mocy 1 GW i drugie tyle mikroinstalacji o łącznej mocy 26 GW wytwarzających ciepło. Obecnie jest ich ok. 300 tys.

Jak wynika z wyliczeń zawartych w "Krajowym Planie", o ile w 2013 r. w polskim sektorze energetyki odnawialnej było 35 tys. miejsc pracy, o tyle w przypadku wsparcia energetyki obywatelskiej, w 2030 r. sektor ten mógłby zatrudnić kolejne 25 tys. osób., przede wszystkim w energetyce słonecznej i branży kotłów na biomasę.

Jednak, by ten pozytywny scenariusz mógł sie ziścić w Polsce potrzebna jest zmiana prawa, w tym wprowadzenie takich taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji, by opłacało się w nie inwestować. Jak stwierdził Adamczewski obecnie taryfy nie są dopasowane do kosztów finansowania. Brakuje również tzw. koszyków technologicznych dla poszczególnych OZE.

Uczestnicy czwartkowej konferencji podkreślali, że choć przepisy przyjętej w lutym 2015 r. ustawy o OZE stanowiły dobry krok w kierunku rozwoju energetyki obywatelskiej, bo wprowadziły system taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji do 10kW, co z kolei gwarantowało ich posiadaczom stałe dochody ze sprzedaży do sieci wyprodukowanego przez nich prądu, to jednak pod koniec ub. roku Sejm zdecydował o przesunięciu wejścia w życie przepisów o pół roku, do lipca br.

- Opóźnienie wejścia w życie taryf gwarantowanych oznacza wyhamowanie rozwoju energetyki obywatelskiej i jest niekorzystne dla tych, ktorzy zdecydowali sie na inwestycje w OZE - zwracała uwagę Anna Ogniewska z Greenpeace Polska.

Jak mówiła Małgorzata Samolak z Client Earth, najbliższe miesiące to czas na doprecyzowanie zapisów ustawy o OZE - z punktu wiedzenia energetyki obywatelskiej chodzi przede wszystkim o takie zmiany w systemie taryf gwarantowanych, które zapewniłyby opłacalność inwestycji w mikroźródła.

Według niej systemem tych taryf powinny być również objęte jednostki samorządowe jak np. szkoły czy szpitale. Jak zapowiedziała propozycje ruchu "Więcej niż Energia" zostaną przekazane do resortu energii, który pracuje nad zapisali nowelizacji ustawy o OZE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.

Prześwietlają węgiel dla JSW i łapią trucicieli. Czym zajmuje się to niezwykłe laboratorium?

Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze to jedno z największych specjalistycznych laboratoriów badawczych w Polsce. Funkcjonuje już od prawie 28 lat. Jego pracownicy każdego dnia obecni są w kopalniach, koksowniach, a często również w zakładach energetycznych. Wykonują pomiary środowiska pracy górników, zagrożeń naturalnych, opróbowania wysyłek węgla handlowego do odbiorców czy też badania próbek technologicznych wspomagających produkcję węgla i koksu.