OUG Gliwice sprawdził wykorzystanie materiałów wybuchowych

- Nie ma żadnych nieprawidłowości wykorzystania materiałów wybuchowych w kopalniach Knurów, Bielszowice i Pokój - powiedziała nettg.pl Edyta Tomaszewska, rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Kontrolę przeprowadził Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach.

To efekt tragedii, do której doszło podczas świąt w Katowicach - dwie osoby zginęły, a jedna została ranna, właśnie w wyniku wybuchu materiałów wybuchowych, zgromadzonych w mieszkaniu przez emerytowanego górnika strzałowego.

Mężczyzna był zatrudniony w zewnętrznej firmie, świadczącej usługi dla kopalń. Okazało się, że w ostatnim czasie pracował w Knurowie, Bielszowicach i Pokoju. Stąd kontrole przeprowadzono właśnie w tych kopalniach.

- Materiały wybuchowe są w kopalniach szczegółowo ewidencjonowane. Inspektorzy sprawdzili książki raportów, dzienniki strzałowe, dzienniki u dyspozytorów kopalń, w których odnotowuje się pobranie i zwroty materiałów wybuchowych. Nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości - wyjaśnia Edyta Tomaszewska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PGZ szuka partnerów na Podlasiu. Lokalne firmy mogą zasilić przemysł obronny

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zaprosiła przedsiębiorców z województwa podlaskiego do współpracy w krajowych łańcuchach dostaw sektora obronnego. Podczas Regionalnego Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego w Białymstoku 4 listopada 2026 r. spotkało się około 150 lokalnych firm z przedstawicielami PGZ i jej spółek.

Będą współpracować dla bezpieczeństwa kluczowego zakładu

Podpisano porozumienie między Zakładami Mechanicznymi „BUMAR-ŁABĘDY” a 13. Śląską Brygadą Obrony Terytorialnej im. ppłk Tadeusza Puszczyńskiego. Mają współpracować na rzecz bezpieczeństwa. 

Powstanie nowa fabryka. Będzie produkować pociski rakietowe

W Gorzowie Wielkopolskim powstanie wspólna fabryka Grupy WB i południowokoreańskiego Hanwha Aerospace. Będą tam produkowane pociski rakietowe do wyrzutni HOMAR-K.

Polska stal jedzie na Ukrainę. Cognor wysłał pierwsze partie

Ukraińska stal już nie zalewa Polski, zamówienia zaczęły płynąć w drugą stronę; radość polskich hutników mąci jednak tragiczna przyczyna tej zmiany - podaje czwartkowy "Puls Biznesu".