Operator spycharki zasypany w kopalniPolkowice-Sieroszowice\"
fot: kghm.pl
Związki w Polskiej Miedzi mogą wywierać presję na zarząd, jeśli wystąpią w porozumieniu
fot: kghm.pl
W kopalni miedzi KGHM ZG "Polkowice-Sieroszowice" doszło we wtorek rano do zawału skał, które przysypały operatora spycharki. Ratownicy próbują dotrzeć do uwięzionego górnika, stan jego zdrowia nie jest znany.
Jak poinformowała nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, na miejscu w kopalni akcję ratowniczą podjęły dwa zastępy ratowników górniczych a trzeci zastęp czeka w pogotowiu. Wypadek zdarzył się we wtorek o godzinie 10.14 na oddziale G41 na głębokości około tysiąca metrów pod ziemią.
- Zawał skalny, przez który przedzierają się ratownicy, ma półtora metra wysokości, jego głębokość jest na razie nieznana - powiedziała nettg.pl rzecznik WUG.
Wiadomo, że w rejonie wypadku nie było innych górników.