Przejęcie MOL, węgierskiej spółki naftowej, przez OMV, austriackiego konkurenta, zdaje się coraz bliższe. Do walki przystąpili właśnie indywidualni akcjonariusze węgierskiego koncernu. Nie chcą jednak umierać za MOL. Rozbroiła ich ostatnia, warta 20 mld USD (ponad 53 mld zł), oferta OMV – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
Jednym z akcjonariuszy chętnych do sprzedania akcji jest fundusz Centaurus Capital. Jego przedstawiciele twierdzą, że ubiegłotygodniowa propozycja austriackiego konkurenta jest atrakcyjna. I nalega, aby zarządy obu spółek przystąpiły do formalnych rozmów o fuzji. W tym celu fundusz wysłał już formalny list do Zsolta Hernadiego, prezesa węgierskiego koncernu.
Od stanowiska mniejszościowych akcjonariuszy może zależeć los MOL. Analitycy sugerują, że OMV dopnie swego.
Wczoraj węgierski dziennik gospodarczy „Vilaggazdasag” poinformował, że kilka innych funduszy posiadających akcje MOL zamierza również zwrócić się do zarządu spółki z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie oferty Austriaków.
Przypomnijmy, że tydzień temu Austriacy po raz kolejny wyszli z propozycją przejęcia MOL. Tym razem zaoferowali za 80 proc. akcji 20 mld USD. Na tę propozycję nie przystał zarząd węgierskiej spółki, który wykręcał się tym, że jest to za mała kwota. OMV, spodziewając się takiego stanowiska, postanowił udać się bezpośrednio do indywidualnych akcjonariuszy. I jak widać, chyba mu się to opłaci.
Na koniec lutego w zasobach NBP było 570,4 ton złota
Narodowy Bank Polski zwiększa udział złota w rezerwach - na koniec lutego br. wyniósł on 570,4 tony o wartości 339,8 mld zł - poinformował w poniedziałek bank centralny.