Od 2015 roku wydobycie węgla w Polsce spadło o 25 procent, a import węgla wzrósł o prawie 60 procent

fot: ARC

- 77 proc polskiej gospodarki opartej jest na węglu. Niestety niekoniecznie na polskim, wydobywanym przez polskiego górnika - zauważa Urszula Pasławska

fot: ARC

- Na zwałach na Śląsku leżą miliony ton węgla, wykorzystajmy nasz polski surowiec, a nie sprowadzajmy z Afryki czy zza wschodniej granicy - apeluje w rozmowie z portalem netTG.pl Urszula Pasławska, posłanka Polskiego Stronnictwa Ludowego, przewodniczącą sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

- Wśród najbardziej zanieczyszczonych europejskich miast, aż ponad połowa jest w Polsce. Czy polski rząd robi wystarczająco dużo, by polepszyć stan środowiska?
- Oczywiście nie robi, co najlepiej wiedzą mieszkańcy Śląska. W rankingu 50 najbardziej zanieczyszczonych europejskich miast w pierwszej dziesiątce znalazło się aż pięć miast z tego regionu: Rybnik, Żywiec, Pszczyna, Wodzisław Śląski i Sosnowiec. Co powinien w pierwszej kolejności zrobić rząd, by mieszkańcy Śląska, Zagłębia i Podbeskidzia przestali oddychać smogiem? Przede wszystkim usprawnić program „Czyste powietrze”, innymi słowy całkowicie sfinansować z budżetu wymianę pieców na ekologiczne. Kolejnym zaniedbaniem rządu, już bardziej ogólnokrajowym, jest lekceważenie produkcji czystej energii z odnawialnych źródeł.

- Co należy zrobić w tym zakresie?
- PSL już w 2016 r. złożył w Sejmie Narodowy Plan Rozwoju OZE, który nie jest jeszcze procedowany. Mimo że ponad 82 proc. Polaków uważa, że przyszłość rynku energii należy właśnie do odnawialnych źródeł. W Niemczech 4 mln obywateli sprzedaje energię z OZE, w efekcie czego prąd jest tańszy, powietrze czystsze i powstało 400 tys. miejsc pracy. Wiele do życzenia pozostawia również gospodarka leśna czy hydrologiczna.

- Dlaczego?
- Bo Polska wysycha, jesteśmy trzecim od końca państwem w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o ilość wody przypadającej rocznie na mieszkańca. Od dawna mówię, że Polska potrzebuje powszechnego narodowego systemu rozproszonej retencji, czyli odzyskiwania deszczówki. Obecnie zatrzymujemy w miejscu, gdzie pada, zaledwie 6,5 proc. wody opadowej, to jeden z najniższych wskaźników w UE.

- Wbrew obiegowej opinii największymi trucicielami są samochody, których jest coraz więcej na polskich drogach. Czy miasta budujące centra przesiadkowe i zachęcające do korzystania z komunikacji miejskiej, to dobry kierunek dla ochrony środowiska?
- Generalnie tak, na całym świecie duże miasta stawiają na rozwój komunikacji zbiorowej. Powinno się to jednak odbywać w sposób ewolucyjny, nie rewolucyjny, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i oczekiwaniami mieszkańców.

- Polska Grupa Energetyczna w niedawnej swojej strategii zapowiedziała do 2050 r. dekarbonizację i przejście na energię odnawialną, głównie wiatrową pozyskiwaną z Bałtyku. Czy to realny projekt?
- Ambitny, ale realny, pod warunkiem, że wprowadzany stopniowo i racjonalnie. My uważamy, że w 2030 r. połowa wytwarzanej w Polsce energii powinna pochodzić z odnawialnych źródeł, a połowa z tradycyjnych. I tak raczej będzie, wieloletni program dla górnictwa zakłada spalanie węgla w Polsce w 2030 r. na obecnym poziomie 70 mln t rocznie. Dobrze, że rządzący zmienili zdanie w kwestii pozyskiwania prądu z elektrowni wiatrowych, bo jeszcze trzy lata temu mocno dokręcali finansową śrubę producentom prądu z wiatraków.

- Polska odchodzi od węgla, w 2049 r. kopalnie węgla kamiennego przestaną działać, zostaną wygaszone. Czy Polska jest przygotowana, by zmienić węgiel na inne źródła energii?
- Z pewnością jeszcze nie, bo aż 77 proc polskiej gospodarki opartej jest na węglu. Niestety niekoniecznie na polskim, wydobywanym przez polskiego górnika. Liczby nie kłamią, od 2015 r. wydobycie węgla w Polsce spadło o 25 proc., a import węgla wzrósł o prawie 60 proc. Na zwałach na Śląsku leżą miliony ton węgla, wykorzystajmy nasz polski surowiec, a nie sprowadzajmy z Afryki czy zza wschodniej granicy. Zdaniem PSL tu i teraz konieczne jest embargo na węgiel z Rosji.

- Sanjay Samaddar, prezes ArcelorMittal Poland, narzeka, że ceny uprawnień do emisji CO2 rosną, bo nie wprowadzono jeszcze mechanizmu wyrównawczej opłaty węglowej, co niekorzystnie wpływa na ceny wyrobów metalowych. Kiedy to może się zmienić?
- Trudno powiedzieć, bo proces się przedłuża, także z powodu epidemii koronawirusa. Wprowadzenie opłaty wyrównawczej obiecała Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, z tego co wiem, prace wciąż trwają. Przed wejściem nowego podatku w życie należy wyjaśnić wątpliwości, na przykład czy okaże się korzystny dla polskich zakładów stalowych, które do produkcji używają energii z węgla. Dopiero po szczegółowym określeniu zasad wdrożenia nowej opłaty, będzie można ocenić, jakie przyniesie ona skutki.

- Czy postawienie na import drogą morską gazu m.in. z USA i Danii, zamiast zakupywanego z Rosji, to dobra i rozsądna ekonomicznie decyzja?
Dywersyfikacja, czyli rozproszenie źródeł importowanej energii, zawsze jest dobrą decyzją. Żaden monopol nie sprawdza się na dłuższą metę. Czy Polacy skorzystają na zmianach wprowadzonych przez obecny rząd, okaże się w najbliższej przyszłości.

- Lesistość Polski w powojennych granicach wzrosła z 20,8 proc. w roku 1945 do 30 proc. Obecnie. Powierzchnia lasów wynosi ponad 9,2 mln ha. Czy możemy być dumni z naszych lasów i ich znaczenia dla ochrony środowiska?
- Z całą pewnością tak, lasy są polskim dobrem narodowym, wyjątkowym w skali europejskiej. Nawet w Niemczech do utrzymania lasów dokładają podatnicy. W Polsce nie tylko finansują się same, ale jeszcze przynoszą państwu regularny dochód. Niepokoi jednak fakt, że wycinka drzew w Polsce od 2015 r. wzrasta o 1 mln m sześc. rocznie, w dodatku omijane są przepisy dotyczące okresów ochronnych takich, jak np. „Dyrektywy ptasiej”, w efekcie zmniejsza się teren lasów puszczańskich. Tą sprawą aktywnie zajmuję się jako przewodnicząca sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Mam nadzieję, że uda się doprowadzić do większej ochrony lasów i prowadzenia bardziej racjonalnej gospodarki leśnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.