Co z wodami kopalnianymi? – zastanawiali się w Katowicach szefowie spółek górniczych

fot: Maciej Dorosiński

Jak argumentował Rajmund Horst, wiceprezes ds. produkcji PGG, katastrofa na Odrze była procesem na tyle skomplikowanym i złożonym, że nie można tu wskazać jednej czy nawet kilku jednoznacznych przyczyn

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnie przez cały czas muszą być odwadniane, żeby podziemnych wyrobisk nie zalała woda. Sęk w tym, że część kopalnianych wód jest w dużej mierze zasolona. O tym, jakie w związku z tym działania podejmują kopalnie, mówili we wtorek, 30 maja, w Katowicach przedstawiciele spółek górniczych.

Spotkanie odbyło się w katowickiej siedzibie Polskiej Grupy Górniczej, a wzięli w nim udział przedstawiciele największych spółek prowadzących wydobycie w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym: PGG, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Taurona Wydobycie, Węglokoksu Kraj oraz Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Uczestnicy spotkania przedstawili działania podejmowane przez spółki w kontekście ubiegłorocznej katastrofy ekologicznej, która miała miejsce na Odrze.

Przypomnijmy, do tego zdarzenia doszło w lecie 2022 roku, a jego konsekwencją był masowy pomór ryb i innych zwierząt w Odrze. Jak wskazywali eksperci, katastrofa była m.in. konsekwencją zrzutu wód przemysłowych do rzeki, a w tym kontekście pojawiły się również zarzuty pod adresem kopalń, które odprowadzają do Odry zasolone wody.

Jak argumentował Rajmund Horst, wiceprezes ds. produkcji Polskiej Grupy Górniczej, katastrofa na Odrze była procesem na tyle skomplikowanym i złożonym, że nie można tu wskazać jednej czy nawet kilku jednoznacznych przyczyn.

– Były to m.in. warunki atmosferyczne i poziom wody w rzece oraz wiele innych czynników, które wystąpiły w jednym czasie. Niemniej jednak, będąc elementem systemu wprowadzania wody do rzeki, czujemy się w pełni za to odpowiedzialni. Stąd też nasze działania, które wykraczają zdecydowanie poza to, co mamy zapisane w ramach naszych obowiązków prawnych – mówił Horst.

Jak zaznaczył wiceprezes JSW Edward Paździorko, proces ciągłego odwadniania kopalń jest konieczny do ich funkcjonowania.

– Bez odwadniania nie ma życia kopalni. To jest naturalny proces, a odprowadzanie wód to warunek istnienia każdej kopalni – zaznaczył wiceszef JSW.

Przedstawiciele wszystkich węglowych spółek podkreślili, że zasolone wody z kopalń są odprowadzane do rzek zgodnie z przepisami prawa określonymi w otrzymanych pozwoleniach wodno-prawnych. Największe znaczenie w ograniczeniu wpływu zasolonych wód kopalnianych na stan wód w rzekach mają systemy retencyjno-dozujące. Ich głównym zadaniem jest gromadzenie wód kopalnianych, kiedy stan wody w rzece jest niski, i odprowadzanie ich przy wysokim stanie wody – to powoduje zmniejszenie stężenia soli, głównie chlorków i siarczanów.

W GZW funkcjonują dwa takie systemy: Olza oraz Mała Wisła. Olza ma pojemność ok. 1,1 mln m sześc., co pozwala retencjonować kopalniane wody przez 21 dni, natomiast Mała Wisła z pojemnością 2 mln m sześc. pozwala na ich gromadzenie przez 60 dni.

Z tych systemów korzysta jednak tylko część kopalń. Dla przykładu w przypadku PGG wody samodzielnie odprowadzają kopalnie, m.in.: Sośnica, Bielszowice, Staszic-Wujek, Rydułtowy czy Mysłowice-Wesoła. Jednym z głównych działań, które mają służyć ochronie wód, ma być rozbudowa zbiorników retencyjno-dozujących, tak aby zwiększyć możliwości gromadzenia wód w tych zakładach.

– Na tych kopalniach staramy się wykorzystać stare, nieczynne zbiorniki albo zbudować nowe, aby stworzyć własne systemy dla tych kopalń. One oczywiście nie będą pozwalały na tak długie gromadzenie wody, jak zbiorniki na Olzie czy Małej Wiśle, ale nawet każde kilka czy kilkanaście dni będą bezcenne – powiedział Horst.

– Jesteśmy zdeterminowani, aby podobnej katastrofie, jak przed rokiem, zapobiec albo nie przyczynić się do jej powstania – dodał wiceszef PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.