Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 173.94 USD (+0.30%)

Srebro

86.63 USD (+1.46%)

Ropa naftowa

98.05 USD (+1.21%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.86 USD (-0.39%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 173.94 USD (+0.30%)

Srebro

86.63 USD (+1.46%)

Ropa naftowa

98.05 USD (+1.21%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.86 USD (-0.39%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Ochrona środowiska: miliardy na poprawę jakości wód rzek i jezior?

fot: Andrzej Bęben/ARC

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 2016 r. zaczną w Polsce obowiązywać zaktualizowane plany gospodarowania wodami w dorzeczach. Ich realizacja ma prowadzić do poprawy jakości wód rzek i jezior w Polsce. Aby sprostać wymogom UE, Polska powinna wydać na ten cel 23 mld zł - wskazał we wtorek prezes KZGW.

Ramowa Dyrektywa Wodna (RDW) mówi, że państwa członkowskie muszą osiągnąć dobry stan swoich wód do 2015 roku. W uzasadnionych przypadkach może być to termin późniejszy. W Polsce dobry stan wód mamy osiągnąć w latach 2021 - 2027.

Dyrektywa wymaga ponadto, aby państwa UE opracowały plany gospodarowania wodami oraz cyklicznie je aktualizowały dla wszystkich obszarów dorzeczy. Plany gospodarowania wodami są strategicznymi dokumentami planistycznymi, które mają usprawniać proces osiągania lub utrzymania dobrego stanu wód oraz związanych z nimi ekosystemów. Strategia ta ma też służyć zmniejszeniu negatywnego wpływu rolnictwa czy sektora komunalnego na wody oraz prowadzić do racjonalnych inwestycji.

We wtorek (25 listopada) rozpoczęły się konsultacje społeczne nad aktualizacją takich planów w Polsce. Potrwają one pół roku. Dokumenty mają zacząć obowiązywać od 2016 r.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski zwrócił uwagę, że w Polsce za mało uwagi poświęcamy gospodarce wodnej.

- Przypominamy sobie o niej w trakcie powodzi czy suszy, ale ona dotyka każdego aspektu życia, tak społecznego jak i gospodarczego - podkreślił.

Wiceminister zwrócił uwagę, że respektowanie założeń RDW dotyczyć będzie inwestycji m.in. w system ściekowy, linie kolejowe, drogi, czy projekty przeciwpowodziowe.

- W przypadku powodzi musimy mówić np. o planowaniu przestrzennym, o tym żeby zrobić miejsce dla rzek. Nie da się mówić o skutecznej ochronie przeciwpowodziowej poprzez podnoszenie wałów. Powinniśmy szukać miejsc, gdzie ta woda będzie mogła się rozlać - dodał.

Chodzi o to, żeby np. na terenach zalewowych nie powstawały osiedla mieszkaniowe, które w przypadku powodzi mogłyby zostać zalane. Dotyczyć to też może ewentualnych wykwaterowań osób mieszkających na terenach, gdzie ma powstać np. zbiornik przeciwpowodziowy, kluczowy dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa.

Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW) Witold Sumisławski wyjaśnił, że plany gospodarowania wodami mają służyć kilku celom, m.in. poprawie jakości wód czy poprawie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Dodał, że poprawa jakości wód w Polsce, m.in. przez realizację krajowego programu oczyszczania ścieków komunalnych, ma kosztować 23 mld zł.

Na kluczowe inwestycje przeciwpowodziowe, które mogą negatywnie wpływać na wody, lecz są niezbędne ze względu na bezpieczeństwo obywateli i interes gospodarczy, trzeba będzie wydać nawet 50 mld zł. Chodzi m.in. o planowaną budowę zbiornika retencyjnego Wielowieś Klasztorna, który ma odgrywać szczególną rolę w Wielkopolsce należącej do regionów o najmniejszych zasobach wodnych.

Sumisławski wyjaśnił, że prawo UE wymaga od nas weryfikacji zasadności prowadzenia pewnych inwestycji. Jako przykład podał m.in. remont drogi, która zostaje zniszczona za każdym razem w trakcie powodzi.

- Od razu ją odbudowujemy, kiedy za dwa trzy lata będziemy musieli zrobić to samo. KE mówi: może lepiej będzie przesunąć tę drogę i pozwolić rzece na rozlanie się na tym newralgicznym odcinku. Właśnie tak trzeba myśleć - mówił. - Chodzi o przeanalizowanie kosztu projektu i jego rzeczywistego efektu. Ponoszenie przez państwo ciągłych kosztów na odszkodowania, czy odbudowę, jest drogą donikąd - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.