Obawy przed recesją w USA biją w ceny surowców

Inwestorzy boją się, że zwalniająca gospodarka USA będzie potrzebowała mniej surowców. Ostro w dół poszła cena ropy naftowej i miedzi. Potaniało także spekulacyjnie wywindowane złoto i srebro. 

Na światowych rynkach trwa potężna huśtawka nastrojów pod wpływem obaw o kondycję gospodarki amerykańskiej. Indeksy giełd i ceny surowców jeżdżą jak windy w drapaczach chmur, bo wielu inwestorów jest zdezorientowana, w jakim kierunku pójdzie koniunktura - czytamy w \"Gazecie Wyborczej\".

Przedświąteczny tydzień miał dwie odsłony. W pierwszej handlowano pod dyktando spekulacji o skali cięć stóp procentowych przez amerykański bank centralny Fed: euro podrożało do rekordowego poziomu wobec dolara (1,59 dol.), nowe rekordy wszech czasów ustanowiła baryłka ropy (blisko 112 dol.) i uncja złota (1033 dol.). Ale choć Fed obciął stopy aż o 0,75 proc., nie okazało się to lekiem na kłopoty gospodarki USA.

Inwestorzy uznali, że tnąc tak mocno stopy, bank centralny przyznał pośrednio, że sytuacja jest bardzo zła, a recesja nieunikniona. Przestraszyli się też, że tani kredyt może wywołać niekontrolowany wzrost inflacji, która jest już obecnie najwyższa od kilkunastu lat. W najgorszym scenariuszu może dojść do stagflacji, czyli kombinacji niskiego wzrostu gospodarczego, wysokiej inflacji i bezrobocia, co prowadzi do ubożenia społeczeństwa.

Inwestorzy zdali sobie sprawę, że recesja w USA to mniejsze zamówienia na towary przemysłowe, a także benzynę. Już w lutym sprzedaż detaliczna w USA spadła, co oznacza, że gospodarstwa domowe zaciskają pasa. Przykładowo z grubsza co piąta rodzina odłożyła decyzję w sprawie zakupu nowego samochodu, bojąc się o swój domowy budżet.

Ostry zwrot koniunktury na rynku surowcowym sprawił, że baryłka ropy naftowej potaniała poniżej 100 dol. za baryłkę. Pozbywano się także spekulacyjnie wywindowanego złota - potaniało do 914 dol., także innych metali szlachetnych: srebra, platyny i palladu.

Przyczyny można doszukiwać się w niewielkim umocnieniu dolara (euro spadło do 1,54 dol. z rekordowego 1,59 dol. zanotowanego w poniedziałek), w którym handluje się surowcami. Ale duża skala spadków wskazuje też na odwrót spekulacyjnie nastawionych funduszy inwestycyjnych, które kupując surowce i metale, zabezpieczały się przed przeceną dolara.

- Gracze na rynku surowców zdali sobie sprawę, że pogorszenie kondycji gospodarki USA nie można ignorować - powiedział cytowany przez agencję Reuters Edward Meir z MF Global.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.