O tym dlaczego Jaguar odjechał nam do Słowacji

fot: Andrzej Bęben/ARC

Dziś takich modeli Jaguar już, niestety, nie produkuje

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jeszcze nie tak dawno, co łatwo można sprawdzić w internecie, wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński był prawie przekonany, że do Polski trafi duży inwestor z branży motoryzacyjnej. Chodziło o hinduski koncern Tata Motors, a ściślej fabrykę Jaguara, której to Hindusi są od kilku lat właścicielami. Tata postanowił zainwestować miliard funtów w Nitrze, czwartym co do wielkości mieście w Słowacji.

- Nie walczymy o inwestora za wszelką cenę - tak Janusz Piechociński skomentował przegraną Polski ze Słowacją w konkurencji o nową fabrykę Jaguara Land Rovera. Według niego Słowacja zaproponowała takie warunki, których spełnienie przez Polskę czyniłoby inwestycję irracjonalną.

- Na finiszu negocjacji strona słowacka przedłożyła takie warunki wsparcia publicznego, takiej wysokości, że w naszym polskim rachunku kontynuowanie dyskusji byłoby niepotrzebne" - mówił Piechociński na wtorkowej (11 sierpnia) konferencji prasowej. - Rozłożenie korzyści i nakładów byłoby irracjonalne z punktu widzenia nie tylko miejsc pracy, które zostałyby utworzone, ale także obciążeń dla budżetu w przyszłości (...) nie walczymy o inwestora za wszelką cenę - wyjaśnił.

Przekonywał, że nie jest rozczarowany decyzją koncernu, gdyż fabryka na Słowacji powstanie przy olbrzymim wsparciu publicznym.

- Startowaliśmy z innych pozycji. Mieliśmy górny pułap tego, czym możemy wesprzeć (inwestora), wprost z budżetu czy finansów publicznych. To, co zaproponowała inwestorowi Słowacja, co najmniej kilkakrotnie przebijało budżetowo nasze rachunki. To, co proponował inwestor było nietransparentne w podziale korzyści między nakładami a zyskami - wskazał wicepremier.

Brytyjska firma motoryzacyjna będąca własnością hinduskiego koncernu potwierdziła we wtorek podpisanie listu intencyjnego ze słowackim rządem. Inwestycja będzie warta około miliarda funtów (5,93 mld złotych).

"Dzięki temu, że na Słowacji już istnieje przemysł motoryzacyjny, to dla nas atrakcyjne miejsce do dalszego rozwoju" - powiedział prezes Jaguar Land Rover Dr Ralf Speth, cytowany w komunikacie prasowym potwierdzającym rozpoczęcie studiów wykonalności dla tej inwestycji.

Premier Słowacji Robert Fico powiedział, że jest "zachwycony wskazaniem Słowacji jako preferowanego miejsca dla nowej fabryki Jaguara Land Rovera" i podkreślił, że jego rząd jest "zdecydowany na dalszy rozwój przemysłu motoryzacyjnego".

Nowa fabryka ma produkować do 300 000 samochodów rocznie, począwszy od 2018 r. To będzie pierwsza fabryka Jaguara Land Rovera w Europie poza Wielką Brytanią.

Na pocieszenie warto wiedzieć, że o o przyciągnięcie inwestycji do swojego kraju starały się również rządy Węgier, Meksyku i... Stanów Zjednoczonych. Poza tym tradycjonaliści uważają, że Jaguar był luksusową marką wtedy, gdy znajdował się w brytyjskich rękach, a firma najlepsze modele produkowała w XX w.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

SRK podsumowała pierwsze półrocze 2026 r. Transformacja na wielu poziomach

Za każdą darowizną stoją nowe inwestycje, za projektami - rozwój gospodarki, a za doświadczeniem ze Śląska - rosnące zainteresowanie Europy. Pierwsze półrocze 2026 roku to dowód, że SRK skutecznie wyznacza kierunek przemian.  

Letnie święto na Nikiszu. Odpust u Babci Anny

Tegoroczny Jarmark u Babci Anny odbędzie się w niedzielę, 26 lipca. Jak zwykle będzie towarzyszył odpustowi w parafii św. Anny w katowickim Nikiszowcu.

Unijny plan elektryfikacji się nie uda? Jest analiza

Kierunek zmian wskazany w przedstawionym przez Komisję Europejską planie działania na rzecz elektryfikacji jest właściwy, ale można wątpić w realizację zakładanego w nim tempa wzrostu udział energii elektrycznej w całkowitym zużyciu energii - wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 43 - prof. Robert Krzysztofik | Geograf społeczno-ekonomiczny

O transformacji regionu rozmawiamy z profesorem Robertem Krzysztofikiem, dyrektorem Instytutu Geografii Społeczno-Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej na Wydziale Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pytamy dlaczego transformację warto przede wszystkim uważnie obserwować i mądrze nią kierować, oraz na ile plany przygotowane kilka lat temu zachowają aktualność za dekadę lub dwie.