Niskie stopy procentowe nie chronią przed stagnacją

fot: ARC

Prognoza dochodów budżetu państwa na 2013 rok oparta jest na przewidywanej niższej niż w 2012 r. dynamice wzrostu PKB (2,2 proc. w porównaniu do 2,5 proc.)

fot: ARC

Niskie stopy procentowe nie uchronią rozwiniętych krajów Europy przed ryzkiem stagnacji, podobnej do tej, z którą od lat boryka się Japonia - mówili we wtorek (20 maja) ekonomiści podczas debaty "Rola stóp procentowych w gospodarce".

Debatę zorganizowało Towarzystwo Ekonomistów Polskich.

Mówiąc o polityce stóp procentowych prof. Andrzej Sławiński (były członek RPP) wskazał na przypadek Japonii, która od dawna cierpi na chroniczną słabość popytu krajowego i przez kilkanaście lat walczyła z deflacją. W związku z tym, że w Japonii nikt nie oczekuje wzrostu inflacji, długoterminowe stopy procentowe są tam praktycznie na zerowym poziomie.

- Zaczyna się mówić, że kraje wysoko rozwinięte mogą wejść w fazę długoterminowej stagnacji, tak jak w Japonii - powiedział Sławiński. Dodał, że łagodzenie polityki pieniężnej zaczęło się w Japonii w marcu 2001 r. i nie wiadomo, kiedy się skończy. - Pojawia się pytanie, czy w Europie, przy chronicznej słabości popytu krajowego, ilościowe łagodzenie polityki pieniężnej nie potrwa znacznie dłużej, niż wszyscy tego oczekują - powiedział.

Dodał, że Japonia boryka się z dramatycznym starzeniem społeczeństwa, a proces ten dotyczy - choć nie jest na razie tak dotkliwy - także niektórych krajów europejskich, np. Niemiec. Akcja kredytowa w Japonii nie ruszyła przez kilkanaście lat - podobną sytuację można obserwować w strefie euro. Według Sławińskiego odpowiedzią na problemy Japonii nie byłyby reformy strukturalne, bowiem wydajność pracy w Japonii jest o wiele wyższa niż w Europie, czy USA. - To wciąż nowoczesna, wydajna gospodarka. W Europie jest gorzej (...) tu wzrostu wydajności nie ma - dodał.

Dr Maciej Krzak z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych CASE mówił, że stopy procentowe są odzwierciedleniem cen w przyszłości. - Stawiałbym raczej na obniżki stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego ze względu na ryzyko deflacji - powiedział Krzak.

Jego zdaniem natomiast ewentualna podwyżka stóp procentowych nie pozostałaby bez wpływu na ceny akcji, ale krachu raczej nie należałoby się spodziewać (wyższe stopy procentowe powodują, że koszt pieniądza rośnie, a na atrakcyjności zyskują obligacje - PAP). - Bardziej spodziewałbym się bessy i recesji niż krachu - zaznaczył. Ekonomista zwrócił uwagę, że krachy na giełdach związane są zwykle z wcześniejszą euforią inwestorów, która prowadzi do boomu, tymczasem nie ma ku temu żadnych przesłanek.

Obniżek stóp procentowych NBP nie spodziewa się natomiast dr Andrzej Kondratowicz (Uniwersytet Warszawski, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej). Jego zdaniem mimo istotnych podobieństw między sytuacją rozwiniętych krajów europejskich, a Japonią, są też znaczące różnice. Do nich zaliczył np. politykę imigracyjną.

- Europa i Polska prowadzą politykę aktywną i pozwalającą na imigrację (...). Zawsze to robiliśmy. Natomiast Japonia jest krajem kompletnie zamkniętym. Mimo problemów wewnętrznych wynikających ze starzenia się społeczeństwa i stagnacji (...) Japonia nie sięga po narzędzie dużej imigracji - powiedział.

Jego zdaniem nie należy też demonizować stagnacji w Japonii. - Jeżeli gospodarka, taka jak japońska, może funkcjonować w dłuższym okresie czasu w miarę przyzwoicie, bez bardzo głębokich załamań tylko w stagnacji, ale przy wysokich poziomach dochodu, to nie ma powodu do narzekania - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.