NIK sprawdzi decyzję w sprawie J&S
W październiku ub.r. ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski poinformował, że Agencja Rezerw Materiałowych (AMR )stwierdziła, iż 31 lipca 2007 r. spółka J&S nie posiadała wymaganych zapasów paliw, choć taki obowiązek nakłada nań ustawa. Agencja jest ustawowo zobowiązana do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Jej prezes Józef Aleszczyk nałożył na J&S Energy karę w wysokości 461 mln 696 tys. zł.
Decyzja o nałożeniu kary zaskoczyła władze spółki. Członkowie zarządu mówili, że spółka ma zgromadzone, wymagane ustawą 150 tys. ton surowej ropy naftowej w państwowym PERN i 156 tys. ton benzyny i oleju napędowego. Wartość tych zapasów wynosiła około 186 mln dolarów. Ich zdaniem, spółka miała więcej zapasów niż wymaga tego ustawa. Firma odwołała się od decyzji o karze.
Obecnie NIK prowadzi kontrolę wykonania budżetu za 2007 r. i w jej ramach będzie sprawdzać decyzje wydawane przez Ministerstwo Gospodarki i podlegającą temu resortowi - Agencję Rezerw Materiałowych (ARM). Kontrola wykonania budżetu musi być przedstawiona Sejmowi na przełomie marca i kwietnia. W ubiegłym tygodniu b. prezes NIK Janusz Wojciechowski przekazał do Izby swój wniosek dotyczący kontroli decyzji resortu gospodarki dotyczącej J&S Energy.
W grudniu ub.r. resort gospodarki podał, że wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak uchylił decyzję prezesa Agencji Rezerw Materiałowych (ARM), nakładającą karę na J&S Energy.
Waldemar Pawlak tłumaczył, że kara dla spółki paliwowej J&S Energy nie była nałożona skutecznie i to jest głównym powodem uchylenia tej decyzji. Zapowiedział wyjaśnienie, dlaczego tak się stało.
Zobacz także: Pawlak skasował rekordową karę