W dokumencie, do którego dotarły \"Gazeta\" i PAP, polityk CDU proponuje wprost, by stworzyć europejską unię bezpieczeństwa energetycznego. - Nie możemy dopuścić do tego, byśmy stali się dla państw takich jak Rosja piłką w rozgrywkach ich polityki energetycznej - pisze.
Schockenhoff żąda, by Unia Europejska wprowadziła solidarność energetyczną: - Atak na zaopatrzenie energetyczne jednego partnera to atak na wszystkich - stwierdza polityk. I dodaje, że Europa nie może pozwolić sobie na nieskoordynowane, dwustronne kroki. Jako przykład podaje tu postępowanie Węgier i Bułgarii, które wbrew unijnej polityce energetycznej przystały na budowę South Stream - podwodnego gazociągu, który Gazprom chce pociągnąć po dnie Morza Czarnego.
- Bezpieczeństwo energetyczne wymaga, byśmy zwarci występowali wobec państw trzecich - konkluduje Schockenhoff.
Polityk domaga się, by członkowie Unii stworzyli rezerwy gazu i ropy, a także rozbudowywali wewnętrzne połączenia rurociągowe. Chce też większej dywersyfikacji dostaw. Skąd? Niemiec wymienia kraje Afryki i basenu Morza Kaspijskiego. Postuluje też, by UE bardziej angażowała się w rozwiązywanie konfliktów w regionach, z których dostaje gaz i ropę (np. na Bliskim Wschodzie), a także by mocniej współpracowała z krajami tranzytowymi, jak Ukraina czy Gruzja.
Na koniec Schockenhoff proponuje, by UE wspólnie z NATO stworzyła wspólną strategię dotyczącą ochrony szlaków żeglugowych, po których pływają tankowce, i ochrony portów oraz rurociągów.
Hasła rzucone przez Schockenhoffa przypominają pomysł energetycznego NATO lansowanego w 2006 r. przez rząd Kazimierza Marcinkiewicza. Wówczas Niemcy zdecydowanie odrzucili polski pomysł. Dziś tezy Schockenhoffa stały się częścią \"Programu bezpieczeństwa energetycznego\" niemieckiej chadecji – podkreśla „GW”.
WIG20 przebił historyczne maksimum
Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.