Niemców goni czas, budowa linii przesyłowych idzie powoli

fot: Krystian Krawczyk

Kontrola jest reakcją na olbrzymie zainteresowanie i liczne protesty lokalnych społeczności związane z procesem budowy lądowych farm wiatrowych.

fot: Krystian Krawczyk

Do 2020 roku ma zostać ukończonych 85 proc. planowanych linii w Niemczech, a kluczowe trasy północ-południe mają być ukończone dwa lata później, przed wyłączeniem ostatnich elektrowni jądrowych. Tempo budowy nowych linii jest jednak powolne - ocenia Ośrodek Studiów Wschodnich w opublikowanej we czwartek (6 października) analizie. Budowa nowych linii przesyłowych wiąże się ze znaczącym wzrostem opłat za przesył i dystrybucję energii.

Analiza OSW oparta jest na raporcie Ministerstwa Gospodarki RFN z września br., z którego wynika, że z 1800 kilometrów tras przewidzianych w ustawie o rozbudowie sieci energetycznej, 850 km ma pozwolenie na budowę, a 650 km już powstało.

Nie rozpoczęto jeszcze budowy żadnej z trzech kluczowych dla transformacji energetycznej tzw. autostrad energetycznych łączących północ z południem Niemiec. Według rządu do 2020 roku ma zostać ukończonych 85 proc. planowanych linii, a do 2025 roku 100 proc. Kluczowe trasy łączące północ z południem kraju powinny zostać ukończone przed planowym wyłączeniem w latach 2021-2022 ostatnich sześciu niemieckich elektrowni jądrowych, co jest głównym założeniem Energiewende (niemieckiej strategii energetycznej do 2050 r.).

Dotychczasowe tempo budowy nowych linii elektroenergetycznych należy uznać za powolne - twierdzi OSW. Powodem przedłużających się inwestycji były zarówno protesty mieszkańców, jak i opór ze strony chadeckiego rządu Bawarii, który blokował budowę kluczowych tras przesyłowych łączących land z północą kraju. Bawaria domagała się budowy podziemnych tras lub zmiany ich przebiegu.

"Ostatecznie w grudniu 2015 roku parlament przyjął odpowiednie zmiany w prawie, dające możliwość projektowania linii przesyłowych w podziemnych rurach. Ewentualne opóźnienia w budowie linii energetycznych nie powinny doprowadzić jednak do przerw w dostawach prądu. Nie należy też spodziewać się przedłużenia pracy reaktorów w razie opóźnień w budowie linii, gdyż nie ma na to w Niemczech zgody politycznej" - czytamy w analizie.

Budowa nowych linii przesyłowych wiąże się ze znaczącym wzrostem opłat za przesył i dystrybucję energii. Tylko w 2016 roku operatorzy sieci przesyłowych zapowiadają ich podwyżkę nawet o 80 proc.

Większe koszty utrzymania wiążą się z kosztami rozbudowy, ale również z koniecznością wypłacania rekompensat producentom energii z turbin wiatrowych, którzy z uwagi na brak możliwości przesyłu prądu do konsumentów na południu RFN, musieli wyłączać swoje elektrownie. Koszty budowy sieci są znacząco podwyższane ze względu na ich podziemny przebieg - taka technologia jest nawet sześciokrotnie droższa. Wzrost wydatków na energię może w krótkim czasie wywołać niezadowolenie w społeczeństwie, ale nie wpłynie na zmianę niemieckiej strategii energetycznej - twierdzi OSW.

Plany rozbudowy sieci zakładają również budowę połączeń energetycznych z innymi krajami. "Jest to kluczowe z punktu widzenia realizacji niemieckiej strategii rozwoju OZE, gdyż eksport energii w okresie wzmożonej produkcji ze słońca i wiatru oraz import w okresie braku produkcji zmniejsza koszty funkcjonowania całego systemu energetycznego. Obecne plany przewidują budowę lub modernizację dziewięciu połączeń międzysystemowych, w tym dwóch z Polską (Vierraden-Krajnik do 2020 roku oraz Eisenhttenstadt-Baczyna po 2030 roku)" - konkluduje OSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.