Niedługo ruszy sprzedaż majątku stoczni
Część nieprodukcyjnych terenów pierwszej może kupić gdyński port. Pojawiają się sygnały, że wziąłby także aktywa stoczniowe, ale pod warunkiem, że znajdzie się na nie branżowy dzierżawca — na przykład ukraiński ISD, właściciel Stoczni Gdańsk. Mimo problemów na rynkach hutniczym i stoczniowym ISD nadal podtrzymuje zainteresowanie gdyńską firmą - napisał \"Puls Biznesu\".
— Czy złożymy ofertę, to zależy od tego, na jakich zasadach odbędzie się sprzedaż. Ważny jest też rynek zbytu dla stoczniowej produkcji. Dziś nie da się go utrzymać bez pomocy państwa, ale nie dla stoczni, lecz dla armatorów, którzy nie mają z czego sfinansować zakupów. Niemcy wspierają swoich armatorów. My natomiast, nawet jeśli zrestrukturyzujemy stocznie, możemy nie mieć dla kogo budować statków — mówi Konstanty Litwinow, prezes ISD Polska.