Nie dla dekarbonizacji

fot: Jarosław Galusek/ARC

W opinii Śląskiego Związku Gmin i Powiatów w ciągu najbliższych 10-15 lat nie będzie żadnej możliwości, aby bezpieczeństwo energetyczne kraju oprzeć w zasadniczym wymiarze na rodzimy węgiel spalanym w elektrowniach

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zgromadzenie Ogólne Śląskiego Związku Gmin i Powiatów zaapelowało do rządu o wypracowanie spójnej, jednoznacznej i długofalowej polityki wobec górnictwa węgla kamiennego. Zdaniem samorządowców ma być ona integralną częścią strategicznej wizji zaopatrzenia Polski w energię.

- Sytuacja branży wydobywczej węgla kamiennego jest fatalna - napisali przedstawiciele ŚZGiP. Przy okazji wytknęli poprzedniej ekipie rządowej błędy, m.in. zaakceptowanie na ubiegłorocznym szczycie Rady Europejskiej założeń budowy unii energetycznej w ramach Unii Europejskiej, której jednym z filarów ma być dekarbonizacja gospodarki.

- Założenia te nasuwają wręcz wnioski, iż Unia Europejska dąży do likwidacji górnictwa węgla kamiennego. Dekarbonizacja gospodarek państw członkowskich UE, w tym Polski, nawet jeśli rozumiana jest jedynie jako redukcja wolumenu emisji dwutlenku węgla, stoi w rażącej sprzeczności z podstawą polskiego bezpieczeństwa energetycznego, którą jest węgiel. Należy przy tym zauważyć, iż likwidacja na Śląsku i w zachodniej części Małopolski sięgającego swoimi korzeniami kilkuset lat wstecz górnictwa węgla kamiennego będzie uzasadniana groteskową walką z dwutlenkiem węgla, co przez Unię jest uważane za główną przyczynę zmian klimatycznych - podkreślają w oficjalnym stanowisku przedstawiciele śląskich samorządów.

Przywołali też wypowiedź Donalda Tuska na temat węgla, jako gwarancji bezpieczeństwa energetycznego z marca 2014 r.: "Tak, jak w Polsce stanowi taką gwarancję (węgiel - przyp. red.), może być także jedną z gwarancji bezpieczeństwa energetycznego dla całej Europy".
Przypominają ponadto, że czwartym priorytetem w ramach pierwotnej idei powstania unii energetycznej była ,,potrzeba rehabilitacji węgla, tak aby Europa uznała węgiel za pełnoprawne źródło energii".

- Co zatem stało się z pierwotną ideą unii energetycznej, że w miejsce zamierzonej wcześniej rehabilitacji węgla mamy do czynienia z jawnym niszczeniem pozycji węgla w miksie energetycznym Unii Europejskiej? - pytają, poddając jednocześnie ostrej krytyce przyjęty w czerwcu ub.r. przez Radę Ministrów dokument "Śląsk 2.0 - Program wsparcia przemysłu Województwa Śląskiego i Małopolski Zachodniej".

- Naszym zdaniem zawarto w nim zbyt mało nowych, konkretnych propozycji przedsięwzięć i projektów, szczególnie w obszarze wsparcia przemysłu i tworzenia warunków dla rozwoju przedsiębiorczości, zabrakło także doprecyzowanego harmonogramu realizacji zadań - zwrócił uwagę Piotr Kuczera, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Śląskiego Związku Gmin i Powiatów.

W opinii przedstawicieli Zgromadzenia Ogólnego Śląskiego Związku Gmin i Powiatów konieczna jest uczciwa publiczna debata na temat rzeczywistego stanu przemysłu górnictwa węglowego w Polsce, realnych przyczyn panującego kryzysu oraz poszukiwania rozwiązań gospodarczych, społecznych i finansowych związanych z planami restrukturyzacji górnictwa.

- Pragniemy podkreślić, iż nie kwestionujemy samej konieczności podjęcia działań restrukturyzacyjnych, natomiast nie do zaakceptowania jest przyjęty dotychczas sposób postępowania wobec branży - zaznaczają.

W ich opinii w ciągu najbliższych 10-15 lat nie będzie żadnej możliwości, aby bezpieczeństwo energetyczne kraju oprzeć w zasadniczym wymiarze na jakimkolwiek innym źródle energii niż rodzimy węgiel, zaś generowanie w tym okresie nowych źródeł energii wymaga gigantycznych inwestycji, na które najprawdopodobniej nie znajda się wystarczające środki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.