Nie będzie kolejnego strajku w Budryku

Budryk strajk TON09

fot: Jarosław Tondos

Pracownicy, którzy nie biorą udziału w strajku nie zostali wpuszczeni na teren kopalni

fot: Jarosław Tondos

Nie będzie ponownego strajku w kopalni Budryk. Związki, które ogłosiły pogotowie strajkowe, są zadowolone z zawartych w środę ustaleń płacowych. Z odwołaniem pogotowia czekają jednak na ich realizację.

W środę zebrał się zespół do spraw standaryzacji płac w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW), którego powołanie było jednym z warunków porozumienia, które 31 stycznia zakończyło trwający półtora miesiąca strajk w Budryku.

Zespół ma m.in. ustalić warunki wyrównania płac w tej kopalni do poziomu obowiązującego w jastrzębskiej spółce, której częścią „Budryk” stał się na początku tego roku.

W środę ustalono, że stawki dzienne płac zasadniczych na stanowiskach robotniczych zostaną wyrównane do stawek w JSW już od lutego tego roku, a przeciętny przyrost płac wyniesie 5 proc. na przepracowaną dniówkę w dni robocze. Aby płace po podwyższeniu stawek nie wzrosły bardziej, dopuszczono możliwość regulacji ruchomych składników wynagrodzenia.

- To oznacza spełnienie postulatu, na którym najbardziej nam zależało – zrównania stawek obowiązujących w Budryku i JSW. Natomiast to, by związana z tym podwyżka płac nie przekroczyła 5 proc. na dniówkę, zostanie osiągnięte za pomocą ruchomych elementów płacy – powiedział PAP jeden z liderów protestu i uczestnik prac zespołu, Wiesław Wójtowicz.

Od wtorku Wójtowicz nie jest już pracownikiem kopalni, został dyscyplinarnie zwolniony i nie ma wstępu do zakładu. Jest jednak szefem działającego tam związku zawodowego i członkiem zespołu ds. standaryzacji. Aby przekazać załodze efekty jego prac, zamierza w czwartek wystąpić do dyrekcji o przepustkę, umożliwiającą wejście do zakładu. Zwolnienie z pracy zaskarży do sądu, podobnie jak inny zwolniony już uczestnik protestu.

Istotą środowych ustaleń płacowych jest to, że mimo wyrównania stawek, płace nie wzrosną ponad poziom obowiązujący w całej JSW. Od stawek naliczane są bowiem pozostałe elementy wynagrodzenia – karta górnika, premie, dodatki nocne i inne świadczenia. Żeby więc płace nie wzrosły nadmiernie po wzroście stawek, odpowiednio mniej wzrosną np. premie.

Według Wójtowicza, różnice w stawkach dziennych między Budrykiem a JSW sięgają od 4 do 12 zł. Takie też będą podwyżki stawek od lutego. Nieco inaczej będzie w administracji, w związku z czekającymi ją po przyłączeniu kopalni do JSW zmianami organizacyjnymi. Zmiany w wynagrodzeniach pracowników administracji planowane są od marca.

Po włączeniu Budryka do JSW w kopalni obowiązują w tym roku takie same zasady wzrostu płac jak w całej spółce. Wskaźnik wynagrodzeń wzrośnie tam w tym roku ogółem o 10 proc. Wprawdzie regulacje przyjęte dla JSW obowiązują w Budryku z mocy prawa, jednak przy zakończeniu strajku zostało to także potwierdzone odrębnym dokumentem.

Wójtowicz zapowiedział, że satysfakcjonujące związkowców ustalenia oznaczają, iż nie dojdzie do ponownego strajku w kopalni. Związki zamierzają jednak utrzymać pogotowie strajkowe do początków marca, kiedy okaże się, czy i w jaki sposób zawarte ustalenia zostały zrealizowane. Liderzy protestu przekonują, że fakt zwolnienia lub zapowiedzi zwolnienia ich z pracy za wykroczenia w czasie strajku, nie będzie powodem do wznowienia protestu.

Od pogotowia strajkowego i zapowiedzi ewentualnego wznowienia protestu od początku odcinały się pozostałe związki działające w kopalni, które nie uczestniczyły we wcześniejszej akcji, a także Sierpień 80, który uczestniczył w strajku. Pogotowie ogłosiły Kadra i Jedność Pracowników Budryka – obecnie ten drugi związek działa pod nazwą Jedność Pracowników JSW.

Najdłuższy w górnictwie strajk w tej kopalni trwał od 17 grudnia ub.r. do 31 stycznia br. Uczestniczyło w nim kilkaset osób z liczącej ok. 2,4 tys. zł załogi. Chcieli wyrównania płac do poziomu JSW, której częścią stał się w styczniu samodzielny dotąd \"Budryk\". Górnicy spędzili w kopalni m.in. Boże Narodzenie i Nowy Rok. Okupowali zakład na powierzchni i pod ziemią, przez ponad dwa tygodnie prowadzili też podziemną głodówkę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.