Czeska spółka węglowa OKD stoi obecnie przed widmem bankructwa

fot: Kajetan Berezowski

Czeska spółka węglowa OKD zlikwiduje zakład, który od lat 80. ub. stulecia jest utrzymywany bez wydobycia kosztem 60 mln koron rocznie

fot: Kajetan Berezowski

Czeska spółka węglowa OKD może nie przetrwać kolejnego miesiąca, jeśli budżet państwa nie sypnie groszem.

Przerwy w produkcji wywołane epidemią koronawirusa sprawiły, że firma stoi obecnie przed widmem bankructwa. Potrzebnych jest 1,2 mld koron pomocy.

Kopalnia Darkov ciągle nie fedruje. Jest jedynym ogniskiem koronawirusa w województwie morawsko-śląskim. Do ewidencji trafiło 496 zakażonych, w tym 318 pracowników, 158 członków ich rodzin oraz 20 pracowników z Polski.

Kiedy kopalnia Darkov wznowi pełny ruch? Tego nie wiadomo.

Ostrawscy higieniści zażądali od kierownictwa spółki, aby w dniach od 17 do 31 czerwca br. raz jeszcze przeprowadzić testy na okoliczność koronawirusa u wszystkich swoich pracowników.

– Mamy 8400 pracowników. Przygotowujemy się logistycznie do tej operacji – przyznała Nadia Chattova, rzeczniczka OKD.

Tymczasem firmie kończą się środki na działalność. Do Pragi wysłany został wniosek o przekazanie sumy 1,2 mld koron z przeznaczeniem na rekultywację terenów po zlikwidowanej infrastrukturze kopalnianej. Jeśli środki nie nadejdą już w lipcu, spółka może ogłosić niewypłacalność.

– Nie chcemy w żadnym wypadku zwalniać górników, ani obniżać pensji – zadeklarowała Vanda Staňková, prezes zarządu OKD.

Dodała, że spółka zwróciła się o pomoc do resortu finansów, kancelarii premiera oraz spółki Prisko, bezpośredniego właściciela OKD. Jednak decyzja o ewentualnym wsparciu finansowym górniczego potentata ma zapaść dopiero po uchwaleniu budżetu – podało czeskie Ministerstwo Finansów.

Według prezes Staňkovej wniosek o pomoc na działalność został przekazany stronie rządowej już 20 kwietnia i od tego czasu był kilkakrotnie uzupełniany. Jasna odpowiedź, czy państwo rzeczywiście wspomoże OKD, jak do tej pory nie nadeszła.

Staňkova podkreśla, że ewentualne przekazanie środków na rzecz OKD nie miałoby nic wspólnego z tzw. niedozwoloną pomocą publiczną państwa. Byłyby bowiem przeznaczone na pokrycie kosztów związanych z rekultywacją terenów pogórniczych. Te zadania – jak podkreśliła – wciąż są przez spółkę realizowane z własnego budżetu. Kierownictwo OKD przyznaje, że na fatalną kondycję finansów firmy miał wpływ nie tylko koronawirus, ale także spadające ceny surowca. Firma odczuła ponadto spadek zapotrzebowania na węgiel ze strony odbiorców. Szefowa zarządu spółki OKD przyznała, że celem firmy jest kontynuowanie działalności do 2025 r. Jednak sytuacja na światowych rynkach może zmienić te plany. Kaj

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.