Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.97 PLN (+3.34%)

KGHM Polska Miedź S.A.

297.10 PLN (-0.37%)

ORLEN S.A.

143.84 PLN (+4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.69 PLN (+1.18%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.31 PLN (+0.34%)

Enea S.A.

21.80 PLN (+0.65%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.05 PLN (+1.17%)

Złoto

4 566.41 USD (+0.74%)

Srebro

74.07 USD (+1.14%)

Ropa naftowa

112.95 USD (-0.77%)

Gaz ziemny

2.86 USD (+0.32%)

Miedź

5.97 USD (+1.90%)

Węgiel kamienny

113.75 USD (+1.61%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.97 PLN (+3.34%)

KGHM Polska Miedź S.A.

297.10 PLN (-0.37%)

ORLEN S.A.

143.84 PLN (+4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.69 PLN (+1.18%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.31 PLN (+0.34%)

Enea S.A.

21.80 PLN (+0.65%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.05 PLN (+1.17%)

Złoto

4 566.41 USD (+0.74%)

Srebro

74.07 USD (+1.14%)

Ropa naftowa

112.95 USD (-0.77%)

Gaz ziemny

2.86 USD (+0.32%)

Miedź

5.97 USD (+1.90%)

Węgiel kamienny

113.75 USD (+1.61%)

Mało ważna deklaracja Wielkiej Brytanii

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wielka Brytania nie poprzestaje jednak tylko na miękkich sojuszach bez żadnej mocy sprawczej i swoją pozycję wśród obrońców klimatu chce również podkreślić całkowitym pożegnaniem z węglem

fot: Andrzej Bęben/ARC

O tym, że po decyzji prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa o odstąpieniu od porozumienia paryskiego Wielka Brytania chce wysunąć się na czoło liderów walki ze zmianami klimatycznymi, pisałem jeszcze jesienią, w kontekście założonego do spółki z Kanadą sojuszu Powering Past Coal Alliance. Przed świętami do sojuszu dołączyły kolejne kraje i instytucje, a nagłówki w zachodniej prasie donosiły, że liczba członków PPCA od szczytu w Bonn powiększyła się dwukrotnie. Żeby jednak przekonać się, jak informacje te przystają do rzeczywistości, wystarczy spojrzeć na listę krajów i instytucji, które tworzą sojusz.

Kiedy pisałem o PPCA w październiku i listopadzie ub. r., moim głównym zarzutem wobec tego tworu było to, że tworzą go głównie państwa, które albo kiedyś korzystały z węgla i budowały na nim swoją potęgę, a dzisiaj już zwyczajnie wyczerpały swoje zasoby tego surowca, albo takie, gdzie węgla nigdy nie było. Do pierwszej grupy należy zaliczyć właśnie Wielką Brytanię, Kanadę czy Francję, do drugiej takie kraje jak Fidżi czy Niue (państwo leżące na wyspie koralowej, na Oceanie Spokojnym, wielkości Gdańska). Jeśli spojrzymy na nowych członków sojuszu, to wcale nie wygląda to lepiej. Na liście znalazły się między innymi Szwecja, Łotwa, Etiopia, Vanuatu czy Tuvalu. PPCA nie bronią również marki firm, które powinny zaangażować się w działalność sojuszu, ponieważ albo nie mają z węglem i energetyką nic wspólnego (produkujący żywność i artykuły higieniczne Unilever czy odzieżowy Marks& Spencer), albo porzucają tę gałąź sektora na rzecz innych źródeł energii (EDF).

Wielka Brytania nie poprzestaje jednak tylko na miękkich sojuszach bez żadnej mocy sprawczej i swoją pozycję wśród obrońców klimatu chce również podkreślić całkowitym pożegnaniem z węglem. Wcześniej, w 2015 r. została na wyspach zamknięta ostatnia kopalnia węgla kamiennego, teraz rząd postanowił wyznaczyć datę graniczną dla energetyki. Według zaprezentowanego planu, osiem ostatnich w Zjednoczonym Królestwie elektrowni węglowych zakończy swój żywot nie później niż w 2025 r.. Cztery z przeznaczonych do zamknięcia elektrowni powstały jeszcze w późnych latach sześćdziesiątych (1,96 GW Eggborough oraz 2 GW West Burton A, Cottam i Rattcliffe-on-Soar), następne dwie na początku kolejnej dekady (1,96 GW Fiddlers Ferry i 1,58 MW Aberthaw B) a dwie ostatnie w latach osiemdziesiątych (najmniejsza w tym zestawieniu 0,52 GW Killroot i najmłodsza 1,94 GW Drax).

Wcześniej, w 2016 r. rząd brytyjski doprowadził do zamknięcia trzech elektrowni węglowych i wszyscy spodziewali się, że pozostałe zostaną zamknięte najpóźniej w 2022, ale nowe przepisy zakładają, że stanie się to nie wcześniej niż w październiku trzy lata później. Ustalenie nowej daty to element planu zielonej i niskoemisyjnej energetyki rządu Konserwatystów, którzy w ten sposób próbują wytrącić oręż z ręki swoich przeciwników politycznych z Partii Pracy. Mieczem na energetykę węglową będzie limit emisji dwutlenku węgla, czyli znane nam doskonale z dyskusji nad pakietem zimowym 450 g CO2 na kilowatogodzinę. Data wejścia w życie nowych limitów, ustalona na 1 października 2025 r. jest nieprzypadkowa, rząd chce bowiem uniemożliwić elektrowniom węglowym udział w nowych aukcjach znanego również nam już doskonale rynku mocy, które będą odbywać się na przełomie 2025 i 2026 r.

Część najbardziej zagorzałych antywęglowych działaczy już dzisiaj domaga się od władzy zabrania energetyce węglowej pieniędzy które dostają w ramach rynku mocy, argumentując to tym, że skoro i tak elektrownie na węgiel mają zostać wyłączone i znamy już datę, to nie ma sensu zasilać ich dzisiaj dodatkowymi pieniędzmi z budżetu, a pozbawione tych funduszy być może same zakończą wcześniej działalność. Jeszcze kilka lat temu takie oświadczenia byłyby całkowicie nieuzasadnione, ponieważ energetyka węglowa, mająca największy (30-40 proc.) udział w brytyjskim miksie energetycznym stanowiła zabezpieczenie dla zależnych od warunków pogodowych wiatraków. Na przestrzeni ostatnich trzech lat znaczenie węgla znacznie spadło i najpierw został on wyprzedzony przez gaz naturalny, później przez energetykę atomową, a w ubiegłym roku również przez wiatraki, które dokonały rekordowego skoku o 5 punktów proc. względem 2016 roku.

A propos miksu, pomimo coraz większego w nim udziału energetyki wiatrowej, krytycy obecnej władzy wytykają rządzącym, że ta robi za mało w celu promocji odnawialnych źródeł energii, kładąc największy nacisk na zastąpienie węgla gazem i atomem. Planowanie dzisiaj budowy nowych elektrowni gazowych i jądrowych oznacza, że nowe moce konwencjonalne będą działały do co najmniej 2050 r., a to odwleka „rewolucję czystej energii” o całą generację, jak lamentują najwięksi radykałowie. Jeszcze inni oskarżają rząd brytyjski o niebezpośrednie wspieranie węgla za granicą, za czym stać ma Departament Handlu Zagranicznego (DIT) – doradcza instytucja przy placówkach dyplomatycznych, zajmująca się wprowadzaniem na lokalne rynki firm brytyjskich (polski oddział DIT stacjonuje w ambasadzie w Warszawie, a szefem działu odpowiadającego za energetykę jest Janusz Bil, były wiceprezes zarządu ds. handlowych poznańskiej Enei).

Pomimo dużego nacechowania ideologicznego dzisiejszej dyskusji, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: Wielka Brytania od czasów rewolucji przemysłowej budowała swoją potęgę na własnych złożach węgla, a przejście z węgla kamiennego na gaz nie zaczęło się w XXI wieku pod wpływem pierwszej projekcji filmu Niewygodna prawda Ala Gore’a, ale jeszcze w latach sześćdziesiątych, kiedy znaleziono olbrzymie pokłady ropy naftowej i gazu w brytyjskiej części szelfu Morza Północnego. Odejście od węgla jest więc konsekwencją nie „ambitnych celów klimatycznych”, a wyeksploatowania istniejących, łatwo dostępnych złóż. Po zamknięciu ostatniej na wyspach kopalni Kellingley Colliery Wielka Brytania dalej korzystała z węgla, importowanego głównie z RPA, a więc dalsze odejście w stronę gazu jest również wyrazem przywiązania do własnych surowców kosztem importowanych, bez względu na cenę.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zamiast paść się na halach "skoszą" trawę w Katowicach

Samorząd Katowic wynajął owce odmiany kameruńskiej, które do września będą pomagały w utrzymaniu zieleni w kilku częściach miasta, pełniąc rolę "naturalnych kosiarek" na obszarze 20 tys. mkw. Wypas owiec to rozwiązanie ciche, skuteczne i w pełni ekologiczne - przekonują urzędnicy.

Coraz trudniejsza sytuacja przedsiębiorstw zaplecza górniczego

Aż 82 proc. badanych przedsiębiorstw odnotowało spadki obrotów z branżą górniczą, a dla 26 proc. z nich są to spadki zagrażające kontynuacji działalności. Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa postuluje konkretne rozwiązania pomocowe dla przedsiębiorstw okołogórniczych.

Pięć organizacji związkowych ze Śląska jedzie razem do Warszawy 20 maja. "Chcemy referendum w sprawie Zielonego Ładu"

Przedstawiciele pięciu organizacji związkowych działających na terenie Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego pojadą 20 maja do Warszawy, aby przekonywać senatorów do wyrażenia zgody na rozpisanie przez prezydenta RP referendum w sprawie Zielonego Ładu. 

65 lat górniczej spółki. To historia tworzona przez ludzi

1 maja 2026 roku KGHM obchodziło 65-lecie działalności. To okazja, by przypomnieć drogę, jaką pokonał narodowy czempion. Od decyzji o budowie Kombinatu Górniczo-Hutniczego Miedzi w Lubinie po pozycję jednego z globalnych liderów produkcji miedzi i srebra. Z tej okazji na stronie internetowej KGHM została uruchomiona specjalna zakładka jubileuszowa, która stanie się skarbnicą wspomnień pracowników oraz opowieści o historii budowanej przez kolejne pokolenia.