Polska bez procedury nadmiernego deficytu?

fot: Krystian Krawczyk

Ministerstwo Finansów

fot: Krystian Krawczyk

Dzięki dochodom wyższym od zakładanych, niższym wydatkom oraz przyzwoitemu wzrostowi gospodarczemu ten rok może się zamknąć deficytem poniżej 3 proc. PKB - uważają niektórzy ekonomiści. Tym samym w 2015 r. z Polski mogłaby zostać zdjęta procedura nadmiernego deficytu.

Natomiast zdjęcie z Polski procedury nadmiernego deficytu mogłoby skłonić Ministerstwo Finansów do wcześniejszego niż w 2017 r. obniżenia stawek VAT.

Główny ekonomista z banku CitiHandlowy Piotr Kalisz powiedział oceniając mijający rok, że nie był on szczególnie dobry dla polskiej gospodarki, niemniej okazał się lepszy niż jeszcze niedawno uważała większość ekspertów. Kalisz przewiduje, że wzrost PKB wyniesie w 2014 r. 3,3 proc.

- Myślę, że wyniki będą zbliżone do prognoz z początku roku, natomiast będą lepsze niż pokazywały prognozy publikowane jeszcze trzy miesiące temu - powiedział Kalisz.

Przypomniał, że w połowie roku ekonomiści gremialnie rewidowali swoje prognozy ze względu na wydarzenia w Rosji i spowolnienie w Niemczech. Spodziewano się wzrostu PKB w okolicach 3 proc., ale niektórzy byli większymi pesymistami.

Zdaniem Kalisza lepsze dane oznaczają, że możliwe jest osiągniecie na koniec 2014 r. deficytu poniżej 3 proc. PKB (bank zakłada, że wyniesie on 2,9 proc. PKB), w związku z tym w przyszłym roku Komisja Europejska zdjęłaby z Polski procedurę nadmiernego deficytu.

- To nie oznaczałoby możliwości poluzowania polityki fiskalnej przez MF. Została ona zdefiniowana przez przyszłoroczny budżet, którego projekt jest już w parlamencie - zauważył ekonomista.

Według niego pozostanie jednak przestrzeń do zwiększenia wydatków np. przez samorządy.

- Ewentualnie część projektów mogłaby być realizowana przez Krajowy Fundusz Drogowy albo przez BGK, więc resort finansów ma pewne furtki. Do wyraźnego poluzowania polityki fiskalnej potrzebna by była jednak zmiana budżetu - zaznaczył.

Kalisz uważa, że Ministerstwo Finansów raczej nie będzie chciało obniżyć stawek VAT.

- Jedynym uzasadnieniem dla tego mogłaby być logika przedwyborcza, ale nie jest to w naszym bazowym scenariuszu - dodał.

CitiHandlowy spodziewa się m.in. średniorocznej inflacji na poziomie 0 proc., bezrobocia na koniec roku w wysokości 11,7 proc., spadku długu publicznego do poziomu 46,9 proc.

Także główny ekonomista BZ WBK Maciej Reluga uważa, że jest szansa, że ten rok zamknie się deficytem poniżej 3 proc. PKB. Według niego tegoroczne dochody budżetu państwa będą wyższe o ok. 10 mld zł względem zakładanych przez MF w ustawie budżetowej, a wydatki będą niższe nie tylko wobec budżetu, ale także wobec nowszych prognoz MF.

- Myślę, że to będzie gdzieś na styku. Jeżeli będzie powyżej 3 proc. PKB, to pewnie z małym haczykiem, ale niewykluczone, że deficyt będzie poniżej 3 proc. PKB. Niepewność ekonomistów i analityków rynkowych w tym zakresie jest nie mniejsza niż Ministerstwa Finansów - powiedział Reluga.

Według niego problem wynika stąd, że duży wpływ na ostateczny wynik będzie miała sytuacja poza budżetem centralnym.

Zdaniem Relugi jeśli deficyt spadnie poniżej 3 proc. to Komisja Europejska powinna uznać, że jest to spadek trwały i zdjąć z Polski procedurę nadmiernego deficytu. Ekonomista zaznaczył, że zdjęcie procedury nadmiernego deficytu jest warunkiem obniżenia stawek VAT o jeden pkt proc., niemniej nie oznacza automatycznej obniżki.

- Teraz trudno powiedzieć, kiedy to by mogło rzeczywiście nastąpić, czy już w 2016 r. Teoretycznie można sobie to wyobrazić, ale trzeba sobie zadać pytanie, jak w takim wypadku spinałby się budżet na 2016 r. - powiedział.

Dodał, że więcej na ten temat będzie można powiedzieć za pół roku, kiedy będzie wiadomo, czy procedura nadmiernego deficytu została zdjęta, oraz jak wygląda koniunktura.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spada wydobycie węgla i zatrudnienie w branży. Odejścia na urlopy górnicze widać w statystykach

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą sierpnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

W poniedziałek maksymalne ceny paliw: benzyna 95 - 6,73 zł za litr, diesel - 7,88 zł

W poniedziałek, podobnie jak w sobotę i niedzielę, litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,73 zł, benzyny 98 - 7,59 zł, a oleju napędowego - 7,88 zł. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane 5 października i określi ceny na wtorek.

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.