fot: ARC
Krzysztof Respondek (z lewej) wraz ze Zbyszkiem Nowakiem i jego córką Laurą
fot: ARC
Perłowy mikrofon i podróż marzeń prywatnym samolotem. Te nagrody, po 11 tygodniach wokalnych zmagań w programie „Jak oni śpiewają”, prowadzonym na antenie Polsatu, wyśpiewał chłopak ze Śląska. Artysta nie ma wątpliwości, że zwycięstwo zawdzięcza publiczności. Jurorzy docenili walory trójki finalistów – Respondka, Agnieszki Włodarczyk, Artura Chamskiego, ale o wygranej zadecydowały SMS-y telewidzów. Pupilem publiczności okazał się reprezentant lubianego w naszym regionie Kabaretu „Rak”.
– Jestem przekonany, że górnicy też na mnie wysyłali SMS-y. Dobrze mnie znają, ponieważ na niejednej Barbórce bawiliśmy się razem. Także w tym roku z kabaretem „Rak” będę występował w najbliższych dniach na kilku karczmach piwnych. Będę miał im okazję podziękować – powiedział „TG” Krzysztof Respondek.
Artysta, który w wielkim finale zdystansował bardzo urodziwą i utalentowaną wokalnie parę aktorską – Agnieszkę Włodarczyk, Artura Chamskiego – jest dobrze zakorzeniony w regionie. Wyrastał w Miasteczku Śląskim. Od najmłodszych lat bywał wśród górników. Ukończył nawet kurs na przewodnika zabytkowej kopalni w Tarnowskich Górach i oprowadzał po niej wycieczki. Uznanie profesjonalnych krytyków sztuki zyskał na scenie Teatru Rozrywki w Chorzowie. Popularność zawdzięcza Kabaretowi „Rak”, w którym występuje od wielu już lat z Krzysztofem Hanke i Grzegorzem Poloczkiem. Sławę wszechstronnego gwiazdora przyniosła mu telewizja. Obecnie gra rolę Michała Jelenia w serialu „Barwy szczęścia”, który oglądają widzowie TVP 2. Dla Polsatu prowadził program rozrywkowy „Najśmieszniejsze momenty świata”. W Polsacie też rozpoczął swoją wokalną przygodę, wygrywając najpierw trzecią edycję „Jak Oni śpiewają”, a później wielki finał. Nim sięgnął po perłowy mikrofon, musiał pokonać liderów kolejnych odcinków tego artystycznego show. W czwartej edycji wystąpił z, cudownie ocalonym z wypadku w kopalni „Halemba-Wirek”, górnikiem Zbyszkiem Nowakiem i jego córeczką Laurą.
– Taka była konwencja czwartej edycji „Jak Oni śpiewają”, że każdy z uczestników mógł zaprosić kogoś niezwykłego. Dla mnie taką osobą jest Zbyszek Nowak, który pięć dni przeżył uwięziony pod ziemią. Chciałbym, aby cała Polska go zobaczyła i usłyszała o wypadkach w górnictwie. Wielu ludzi zupełnie nie ma pojęcia, jaka to praca i na jakie niebezpieczeństwo górnicy narażeni są każdego dnia – mówi nam Krzysztof Respondek.
Respondek z Nowakiem nie poznali się w studiu telewizyjnym. Aktor korzystał z jego porad, gdy przygotowywał się do głównej roli w filmie „Laura”, który opowiada o Śląsku poprzez pryzmat rodziny Zbyszka Nowaka.
Nowak tkwił uwięziony w podziemnym rumowisku przez pięć dni. Jadł kartki z notesu, wmawiając sobie, że to schabowy czy mielony. Opowiadał sobie kawały, śpiewał piosenki i wierzył, że ratownicy się do niego dokopią. W skromnym mieszkaniu jego żona i córeczka też wierzyły, że on do nich wróci. No i wrócił.
– Dla mnie ta ich siła, wytrwałość jest czymś niesamowitym. To było wielkie wyzwanie wejść w historię, która zdarzyła się naprawdę i zagrać człowieka, któremu było dane drugi raz się urodzić. Dlatego skorzystałem z szansy, by przedstawić Zbyszka Nowaka telewidzom Polsatu – uważa Respondek. Film „Laura” był realizowany w ramach TVN-owskiego cyklu „Prawdziwe historie”.
Internauci, którzy kibicowali Agnieszce Włodarczyk lub Arturowi Chamskiemu, mieli pretensje do Respondka, że nie umiał zaśpiewać finałowej piosenki.
– To prawda, że nie znałem słów. Nie zdążyłem się nauczyć. W ostatnim czasie żyję w ciągłym biegu. „Barwy Szczęścia”, „Laura”, występy z Kabaretem „Rak” no i ciągle trzeba się było uczyć kolejnych piosenek. Było ich chyba z 80, a na finał wybrano tę, której akurat nie potrafiłem zaśpiewać. Przeprosiłem publiczność. I chyba zostało mi to wybaczone, ponieważ podczas czatu po programie nikt mi tego nie wytykał. W moim zawodzie aktorskim jest tak, że albo się ma za mało pracy, albo zbyt dużo. A ja staram się dobrze wykorzystać moje pięć minut sławy – wyznaje gwiazdor.
Zachęcony sukcesem w „Jak oni śpiewają”, Krzysztof Respondek postanowił nagrać swoją solową płytę. Ma to obiecane przez producentów programu, w którym jedną z nagród było nagranie promocyjnego krążka. Respondek z wyborem utworów na płytę nie ma problemów. W finale brawurowo zaśpiewał „O Hela”. Nie ujawnia jednak, czy tę piosenkę umieści na swojej płycie.