Nabucco nie dla Paryża
Wcześniej Herve Novelli, sekretarz stanu odpowiedzialny za handel zagraniczny we francuskim rządzie, poinformował, że Gaz de France wycofał się z przystąpienia do projektu Nabucco. O decyzji koncernu miało przesądzić stanowisko Turcji, której państwowa firma Botash jest zaangażowana w to przedsięwzięcie. Ankara blokuje wejście francuskiej spółki do konsorcjum budującego gazociąg, gdyż władze w Paryżu sprzeciwiają się wejściu Turcji do UE i uznały holokaust Ormian - czytamy w \"Parkiecie\".
Jozias van Aartsen, unijny koordynator ds. Nabucco, wezwał w sobotę tureckie władze do zaprzestania ich opozycji wobec włączenia Gaz de France do konsorcjum realizującego projekt budowy tego gazociągu.
Jak dotąd w budowę Nabucco zaangażowane jest sześć firm: austriacka OMV, niemiecka RWE, węgierski koncern MOL, bułgarski Bulgargaz, rumuński Transgaz i turecki Botash.
Sergiej Kurpijanow, rzecznik Gazpromu, w zeszłym tygodniu nieoczekiwanie stwierdził, że również jego koncern chętnie weźmie udział w realizacji projektu Nabucco, choćby dostarczając do niego gaz.