Mysłowice-Wesoła: ratownicy budują tamę przeciwwybuchową

fot: Maciej Dorosiński

- Zagrożenie wybuchem jest wciąż realne. Dlatego prowadzimy ciągłe pomiary - wyjaśnił dziennikarzom inżynier Grzegorz Standziak

fot: Maciej Dorosiński

Ratownicy uczestniczący w poszukiwaniach górnika w kopalni Mysłowice-Wesoła ruch Wesoła obecnie skupiają swoje wysiłki na zbudowaniu tamy przeciwwybuchowej, która pozwoli im na dalsze bezpieczne prowadzenie akcji. Budowa lutniociągu stanęła na 150 m. Zastępy nie mogą przekroczyć tej granicy ze względu na zadymienie i wysokie stężenia gazów. Takie informacje przekazał dziennikarzom w czwartek (9 października) przed godz. 12 inż. energo-mechaniczny mysłowickiego zakładu Grzegorz Standziak.

- Tama przeciwwybuchowa ma odpowiednie przełazy, którymi będziemy mogli wpuszczać powietrze do tego rejonu. Gdyby stężenia gazów podniosły do wielkości zagrażających wybuchem, możemy błyskawicznie odciąć jego dopływ. Warunki dzięki tamie się nie poprawią. Ma ona przede wszystkim zabezpieczać ratowników. Musimy zakończyć jej budowę po to żeby móc w sposób bezpieczny i odpowiedzialny wpuścić ludzi - powiedział Standziak i dodał, że ratownicy zbudowali 3/4 murów tamy.

- Zagrożenie wybuchem jest wciąż realne. Dlatego prowadzimy ciągłe pomiary - wyjaśnił dziennikarzom inżynier. Dodał, że do zbudowania zostało jeszcze ok. 600 m lutniociągu, aby dotrzeć do miejsca, gdzie ratownicy spodziewają się znaleźć górnika.

- Jeżeli poszukiwany górnik jest w tym miejscu, o którym myślimy to powinien mieć czym oddychać - podkreślił Standziak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.