Motoryzacja: ok. 110 tys. pojazdów nie ma ważnego OC

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niższe ceny benzyny to ogromne koszty dla budżetu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Około 110 tys. posiadaczy pojazdów może nie mieć ważnego ubezpieczenia OC, co stanowi ok. 0,5 proc. - wynika z poniedziałkowego (3 października) komunikatu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Najłatwiej o stłuczkę z autem bez OC w woj. lubuskim, warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim.

Według UFG największy wzrost ryzyka kolizji z pojazdem bez polisy OC nastąpił, w ubiegłych dwóch latach, w województwach: kujawsko-pomorskim i świętokrzyskim. Regiony te - na liście województw o najwyższym wskaźniku nieubezpieczonych - przesunęły się w górę o pięć pozycji.

"Na czele rankingu nadal jednak plasują się: Lubuskie, Warmińsko-Mazurskie i Zachodniopomorskie. Ryzyko kolizji z pojazdem bez ubezpieczenia jest tam prawie 1,5 raza większe niż przeciętnie w innych regionach Polski. Natomiast najniższe ryzyko kolizji z nieubezpieczonym jest w województwach: śląskim, wielkopolskim i podkarpackim" - podał UFG.

W obliczeniach ryzyka kolizji UFG wziął pod uwagę liczbę ukaranych za brak OC w 2014 i 2015 roku posiadaczy pojazdów z danego województwa, w relacji liczby zarejestrowanych tam pojazdów.

Zgodnie z informacjami Funduszu od lat najwyższy odsetek osób nieubezpieczonych, w relacji do liczby posiadaczy pojazdów - utrzymuje się w czterech regionach zachodniej Polski: Zachodniopomorskiem, Lubuskiem, Dolnośląskiem i Opolskiem.

"Powodem takiej sytuacji może być stale rosnąca liczba aut sprowadzanych z zagranicy i umiejscowienie właśnie w tych regionach zachodniej Polski większej liczby komisów samochodowych" - mówi cytowana w komunikacie prezes UFG Elżbieta Wanat Połeć.

Wskazała, że z analizy spraw prowadzonych przez UFG wynika bowiem, że jedną z najczęstszych przyczyn braku OC jest wprowadzenie w błąd przez poprzedniego właściciela co do ważności tej polisy. Przy zakupie auta w komisie zdarza się, że polisa - przekazywana osobie kupującej pojazd - została wcześniej wypowiedziana i jest nieważna. Inną przyczyną nieposiadania OC jest nieznajomość przepisów lub brak pieniędzy na zakup ubezpieczenia; część osób ignoruje też obowiązek posiadania tej polisy.

UFG zapewnia, że coraz skuteczniej identyfikuje nieubezpieczonych, przede wszystkim dzięki prowadzonej w ramach Ośrodka Informacji (OI UFG) - bazie polis komunikacyjnych. Dlatego w ostatnich latach następuje systematyczny spadek szacunków odnośnie właścicieli pojazdów bez polisy OC. Zgodnie z danymi UFG, odsetek nieubezpieczonych do ubezpieczonych oscyluje wokół 0,5 proc., co oznacza, że ważnego OC może nie mieć około 110 tysięcy posiadaczy pojazdów w Polsce.

"Statystyki dotyczące rynku pojazdów i polis OC pokazują też ciekawy nowy trend: znaczny wzrost liczby posiadaczy pojazdów w grupie starszych osób i spadek wśród młodych, co może mieć związek z rosnącymi cenami ubezpieczeń OC. Z najnowszego raportu UFG o nieubezpieczonych wynika, że w ciągu 2015 roku w grupie osób 60+, 70 + i 80+ liczba posiadaczy pojazdów wzrosła o prawie 10 procent, podczas gdy w grupie do 25 lat spadła - o 1 proc." - poinformował UFG.

Ten trend - wobec rosnących cen polis OC - może wskazywać na rejestrowanie lub przerejestrowanie pojazdów młodych osób - na starszych członków ich rodzin lub rejestrowanie tych ostatnich jako współposiadaczy i dzięki temu korzystanie z ich zniżek za bezszkodową jazdę. Najdrożej za OC płacą bowiem osoby młode, stwarzające największe zagrożenie na drodze i powodujące najwięcej wypadków. Dodatkowo często kupują one auta o dużej pojemności silnika, co jeszcze bardziej winduje cenę za to obowiązkowe ubezpieczenie.

Z analizy UFG wynika ponadto, że nieubezpieczony to najczęściej mężczyzna w wieku do 25 lat. W tej grupie ryzyko, że posiadacz pojazdu nie ma obowiązkowej polisy, jest blisko trzykrotnie większe niż u przeciętnego mężczyzny, właściciela pojazdu w Polsce. Natomiast młode kobiety rzadziej decydują się na jazdę bez OC - tu ryzyko jest 1,5 raza większe niż ogólnie w grupie kobiet, właścicieli aut.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.