Młody wilk podgryza Kurpa
Na Śląsku nie jest tajemnicą, że Filip Grzegorczyk, młody menedżer z nadania krakowskiego PiS, który dostał intratny fotel wiceprezesa Energetyki Południe (EP) i stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej Południowego Koncernu Energetycznego (PKE), próbuje doprowadzić do odwołania Jana Kurpa, wieloletniego prezesa Południowego Koncernu Energetycznego.
Krzysztof Tchórzewski, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za energetykę, pytany przez „PB” o zmiany kadrowe w PKE, odpowiada, że nic nie wie, a przecież tak poważne decyzje zwykle uzgadniane były na szczeblu ministerialnym.
Filip Grzegorczyk, będąc przewodniczącym rady nadzorczej PKE, zwołał jej posiedzenie na 16 września. W niedzielnym porządku obrad są m.in. „zmiany w składzie zarządu spółki i dyskusja w sprawie struktury obowiązków członków zarządu”.
Rada nadzorcza PKE składa się z dwunastu członków, do przeprowadzenia roszad w zarządzie potrzebna jest kwalifikowana większość. Załoga PKE ma pięciu przedstawicieli. Na posiedzeniu rady może być gorąco.