Domański: Od wtorku powinniśmy zobaczyć niższe ceny paliw na stacjach
Od wtorku powinniśmy zobaczyć niższe ceny paliw, zarówno benzyny jak i oleju napędowego - przekazał w sobotę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Dodał, że potrzeba ok. dwóch dni, aby stacje benzynowe mogły dostosować się do zmiany przepisów.
fot: KPRM
Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki
fot: KPRM
Od wtorku powinniśmy zobaczyć niższe ceny paliw, zarówno benzyny jak i oleju napędowego - przekazał w sobotę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Dodał, że potrzeba ok. dwóch dni, aby stacje benzynowe mogły dostosować się do zmiany przepisów.
W Dzienniku Ustaw w sobotę opublikowane zostały dwie ustawy oraz rozporządzenie mające obniżyć ceny paliw na stacjach. Nowe przepisy pozwolą na ograniczenie wzrostu cen m.in. przez obniżkę akcyzy na paliwo i wprowadzenie ceny maksymalnej.
W Dzienniku Ustaw opublikowano też dwa rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki dotyczące obniżenia stawek podatku od towarów i usług oraz akcyzy na paliwa. Obniżony VAT do 8 proc. ma obowiązywać od 31 marca do 30 kwietnia br. Obniżona akcyza - od 30 marca do 15 kwietnia.
- Już od wtorku powinniśmy zobaczyć na stacjach benzynowych niższe ceny, zarówno benzyny jak i oleju napędowego. Dzisiaj opublikowane zostały teksty ustaw oraz podpisałem rozporządzenia dotyczące obniżki stawki VAT. (...) Potrzebujemy około dwóch dni na to, aby stacje benzynowe mogły dostosować systemy do nowej stawki - poinformował w TVN24 minister Domański.
Pytany, o której godzinie we wtorek będzie można zaobserwować niższe ceny, minister wskazał, że “zależy to od tego, jaki jest poziom zatowarowania konkretnej stacji benzynowej“.
Zgodnie z przepisami dostawcy, którzy nie zastosują się do ceny maksymalnej, będą podlegać karom finansowym do 1 mln zł.
Jak przekazał Domański, za egzekwowanie przepisów będzie odpowiadać Krajowa Administracja Skarbowa. - Mam nadzieję, że nie będzie konieczności, aby te kary były egzekwowane, bo wszyscy powinni zdawać sobie sprawę, że jesteśmy w sytuacji wyjątkowej. Mamy wojnę na Bliskim Wschodzie, potężne wzrosty cen ropy, za którymi poszły wzrosty cen paliw. To ma przełożenie na sytuację gospodarczą w Polsce i wszyscy powinni zachowywać się w sposób odpowiedzialny - podkreślił szef MF.
Według znowelizowanej ustawy o zapasach roby, minister energii ma ustalać cenę maksymalną na podstawie średnich cen hurtowych. Domański pytany, czy ktoś będzie sprawdzać, na jakiej podstawie hurtownicy ustalają ceny, odpowiedział, że gdyby doszło sytuacji, w której ceny hurtowe zostałyby zawyżone, można będzie “importować taniej paliwo z innych państw“.
- Z jednej strony będą działały mechanizmy rynkowe, a z drugiej strony będzie twarda ręka państwa, aby nie dopuścić do tego, aby ceny były manipulowane. Zresztą pan minister Motyka (minister energii Miłosz Motyka - PAP) będzie wyznaczał cenę maksymalną, bazując też na międzynarodowych indeksach. (...) Będzie sprawdzał, czy hurtownicy go nie naciągają. Całość procesu będzie nadzorowana - podkreślił Domański.
Pytany, czy resort finansów jest przygotowany na sytuację, w której baryłka ropy kosztowałaby 150 dol., co jeszcze nigdy nie miało miejsca, szef MF odpowiedział, że nie tylko resort, ale cale państwo “jest wyposażone w ośrodki analityczne, które budują scenariusze na różne potencjalne wydarzenia geopolityczne“. Jako przykład wymienił Ośrodek Studiów Wschodnich.