Mirosław Kugiel: Polska jedynym znaczącym producentem, który nie dofinansowuje wydobycia węgla
fot: Jarosław Galusek
Elektrownia, która powstanie w Woli, będzie symbolicznym pomnikiem dawnej kopalni Czeczott - podkreśla Mirosław Kugiel
fot: Jarosław Galusek
Polscy producenci węgla kamiennego zamierzają wystąpić z wnioskiem antydumpingowym wobec Rosji. Powody podjęcia takiej decyzji wyjaśnił nettg.pl Mirosław Kugiel, prezes Kompanii Węglowej.
- Oceniamy, że węgiel ze wschodu jest w taki czy inny sposób dotowany. Dopłaty nie są kierowane bezpośrednio do produkcji, ale chociażby poprzez kształtowanie cen mediów, transportu, czy energii elektrycznej wykorzystywanej przez kopalnie. To są przesłanki, żeby rosyjski produkt obłożyć pewnymi cłami na całym rynku europejskim, Oczywiście będzie to żmudna praca, wymagająca zgody Komisji Europejskiej i wsparcia producentów z pozostałych państw unijnych – wyjaśnia Mirosław Kugiel.
Prezes Kompanii Węglowej tłumaczy, że Polska jest jedynym znaczącym krajem w Europie, który w sposób bezpośredni nie dofinansowuje produkcji węgla.
- W Niemczech dofinansowanie dla niecałych 14 mln ton produkcji wynosi wraz ze środkami na likwidację skutków działalności górniczej prawie 2 mld euro. Również Hiszpania dofinansowuje górnictwo, niezależnie, czy jest ono prywatne czy państwowe. Według naszej wiedzy w ostatnim czasie dopłata wyniosła około 33 euro do tony. W Polsce nie otrzymujemy żadnego wsparcia. Dodatkowo płacimy najwyższy w Europie, wynoszący 22 proc. podatek VAT od węgla, który w innych europejskich krajach jest nie wyższy niż 16 proc.
Kugiel mówi, że relacje dla rosyjskiego węgla są zupełnie inne, poza tym jest on wydobywany tanią metodą odkrywkową. Szacuje się, że koszt wydobycia kształtuje się między 10 a 20 dolarów. Realne konkurowanie jest skazane na niepowodzenie.
Z wnioskiem o nałożenie ceł na rosyjski węgiel z powodów formalnych muszą wystąpić producenci. W tym celu powołany został specjalny zespół, który do końca roku przygotuje wniosek do Komisji Europejskiej.