Ministerstwo Gospodarki odpowie KE w sprawie umowy gazowej z Rosją
Komisja Europejska poprosiła polski rząd o wyjaśnienia ws. umowy gazowej z Rosją - powiedziała rzeczniczka KE ds. energii Merlen Holzner. Odpowiedź została przygotowana - zapewniła wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska.
- Wysłaliśmy list w lutym, w którym prosimy rząd, by przesłał nam więcej informacji o szczegółach porozumienia - powiedziała Holzner. Zastrzegła, że KE nie zna bowiem treści i nie widziała porozumienia. - Ale z tego co widzieliśmy w prasie, to jest porozumienie dwustronne, które może nie być zgodne z prawem UE - dodała.
Porozumienie rządów Polski i Rosji w sprawie zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. gazu rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku ma być zgodnie z wstępnymi zapowiedziami resortu gospodarki podpisane w drugiej połowie marca.
- Odpisujemy na pismo Komisji Europejskiej, odpowiedź została już przygotowana i będzie odesłana w terminie" - zapewniła Strzelec-Łobodzińska. Nie uściśliła jednak, kiedy to nastąpi. W wysłanym do Polski liście, KE nie wyznacza terminu odesłania informacji, choć chciałaby, by stało się to zanim porozumienie zostanie podpisana.
- Komisja pytała m.in. czy postawiliśmy kwestię taryfowania (zatwierdzania taryf) ponad prawem polskim - nie postawiliśmy. Pytała również, kto będzie operatorem (gazociągu jamalskiego) - my odpowiedzieliśmy, że zgodnie z polskim prawem jest jeden operator systemu przesyłowego w Polsce (Gaz-System) - mówiła.
Strzelec-Łobodzińska zapewniła, ż międzyrządowe porozumienia z Rosją nie stoją ponad prawem krajowym. Dodała, że EuRoPol Gaz, operator polskiego odcinka gazociągu jamalskiego, którym rosyjski gaz płynie do Polski, a przez Polskę na Zachód, składa wnioski taryfowe na takich samych zasadach, jak inne przedsiębiorstwa energetyczne.
"Gazeta Wyborcza" napisała w piątek, że umowa gazowa między Polską a Rosją umożliwia windowanie taryf przez EuRoPol Gaz.
"W nowym porozumieniu nie mówi się o obliczaniu taryf EuRoPol Gazu zgodnie z polskim prawem. Zastąpił je zapis, że mają być obliczane tak, by zapewnić docelową wysokość corocznego zysku netto EuRoPol Gazu na poziomie 21 mln zł" - napisała "GW". Według gazety, jeśli taryfy będą za niskie i EuRoPol Gaz nie wypracuje tego zysku, wówczas "różnicę między wysokością faktyczną i docelową zysku netto uwzględnia się przy kalkulacji stawki taryfowej na następny rok".
- Dokładnie takie same elementy muszą się znaleźć we wniosku taryfowym każdego przedsiębiorstwa funkcjonującego na terenie Polski. A o jaki zwrot na kapitale zawnioskuje przedsiębiorstwo - to uzasadni w tym wniosku - powiedziała wiceminister.
- Nie jest tak, że jeżeli EuRoPol Gaz przyjmie w swojej polityce, że będzie robił jakąś inwestycję, to nie może zwiększyć tego wniosku taryfowego o środki na przykład na obsługę kredytu na inwestycje. Oczywiście może zgodnie z obowiązującym prawem i to prawo jest powtórzone w tym porozumieniu (z Rosją ) - dodała.
W protokole zmian do protokołu dodatkowego z 2003 roku do międzyrządowego porozumienia z 1993 roku - poza zapisem o 21 mln zysku EuRoPol Gazu - jest też zapis, że "strony potwierdzają, że wysokość stawki taryfowej zatwierdzanej przez Prezesa URE (...) stanowi poziom, powyżej którego EuRoPol Gaz nie ma prawa ustalać wartości swoich usług w zakresie przesyłu gazu dla odbiorców tych usług".
Jak podała Strzelec-Łobodzińska wniosek taryfowy, który nowy zarząd EuRoPol Gaz złożył do URE w styczniu, i który ma być wkrótce zatwierdzony "wejdzie w życie zgodnie z rozporządzeniem taryfowym". Jak poinformował w piątek URE, decyzja taryfowa dla EuRoPol Gazu nie została jeszcze wydana.
Umową gazową jest zainteresowana Kancelaria Prezydenta, która w piątek zorganizowała seminarium energetyczne.
- Umowa (gazowa z Rosją) jest niewątpliwie elementem bezpieczeństwa energetycznego Polski. Chcielibyśmy z przedstawicielami administracji rządowej, ale także podmiotami z ośrodków analitycznych porozmawiać o bezpieczeństwie energetycznym w kontekście gazu - powiedział w piątek szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak.
Dodał, że chciałby, aby rząd i eksperci "wyjaśnili, w jaki sposób podpisanie tej umowy wpłynie na podwyższenie lub obniżenie bezpieczeństwa energetycznego Polski, jak to się ma do projektów dywersyfikacyjnych, w szczególności budowy gazoportu w Świnoujściu".