Ministerstwo Energii: n-butany w projekcie sankcji na Rosję. Koniec omijania przepisów przy LPG

fot: Maciej Dorosiński

Według raportu POPiHN w 2011 r. autogaz podrożał o 18 proc.

fot: Maciej Dorosiński

W projekcie 19. pakietu sankcji UE wobec Rosji zostały uwzględnione n-butany - składnik gazu płynnego LPG - poinformowało w czwartek Ministerstwo Energii. Brak n-butanów na liście sankcyjnej pozwalał na częściowe omijanie sankcji przy produkcji LPG.

Według ME umieszczenie n-butanów o kodzie CN 2901 10 00 w projekcie pakietu to efekt wspólnych działań Ministerstwa Energii, MSZ i polskiej branży paliwowej. Pakiet, przygotowany przez Komisję Europejską musi zatwierdzić jeszcze Rada UE.

“Uwzględnienie n-butanu w 19. pakiecie sankcji, które są procedowane przez Radę to duży sukces Ministerstwa Energii i zwieńczenie wielomiesięcznej pracy Departamentu Elektromobilności, Paliw i Gospodarki Wodorowej. Pracownicy resortu odbyli szereg spotkań z przedstawicielami branży, przedsiębiorcami i organizacjami sektorowymi. Działania te miały na celu powstrzymanie importu n-butanu, który po 20 grudnia 2024 r. zaczął być sprowadzany do naszego kraju w zwiększonych ilościach. Dzisiaj mówimy temu procederowi stop“ - podkreślił minister energii Miłosz Motyka, cytowany w komunikacie resortu.

Polska branża paliwowa od dawna alarmowała, że sankcje na LPG z Rosji są częściowo omijane poprzez import tanich n-butanów z Rosji i mieszanie ich w Polsce z propanem pochodzącym z innych niż wschodni kierunków. W efekcie powstaje LPG, który może być oferowany po niższej cenie.

W sierpniu 2025 r. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) szacowała, że o ile w poprzednich latach miesięczny import produktów o kodzie CN 2901 10 00 - czyli n-butanów o czystości ponad 95 proc. i izobutanu - wynosił przeciętnie 8,3 tys. ton, to w marcu 2025 r. było to blisko 38 tys. ton, a w czerwcu przeszło 19 tys. ton. Łącznie, jak wynikało z szacunków POPiHN, w okresie listopad 2024 - czerwiec 2025 do Polski wjechało ponad 120 tys. ton nadmiarowych ilości n-butanów i izobutanu, wartych ok. 280 mln zł. Według obliczeń Izby LPG oparty o n-butany ze wschodu, przy zachowaniu dotychczasowych trendów, mógłby w całym 2025 r. stanowić nawet 16 proc. polskiego rynku, doprowadzając do spadku zysków lub strat wielu przedsiębiorców. W jeszcze trudniejszej sytuacji będą ci, którzy w ostatnich latach zainwestowali w rozwój infrastruktury importu LPG z innych niż Rosja kierunków, aby przygotować się do wejścia w życie sankcji na gaz płynny - podkreślała Izba.

12. pakiet unijnych sankcji na Rosję objął w 2024 r. LPG m.in. w zakresie propanu, butanu oraz mieszanek tych węglowodorów. Z rozporządzenia sankcyjnego wyłączony został jednak produkt o kodzie CN 2901 10 00. Odstępstwo to wywalczyły Węgry przy wsparciu Słowacji argumentując, że są to ważne surowce w produkcji przemysłowej. Problemem jest także to, że kod 2901 10 00 obejmuje obok n-butanów także izobutan, który ma szerokie zastosowania - jako czynnik roboczy w sprayach czy spieniacz do produkcji różnego rodzaju pianek itp. Z danych Eurostatu wynika, że w skali całej Unii udział kierunku wschodniego w imporcie izobutanu to ok. 80 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.