Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

35.36 PLN (+7.18%)

KGHM Polska Miedź S.A.

258.00 PLN (-2.24%)

ORLEN S.A.

133.38 PLN (+0.29%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.46 PLN (-1.55%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.60 PLN (-4.12%)

Enea S.A.

22.84 PLN (-1.89%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

27.25 PLN (+11.45%)

Złoto

4 634.31 USD (-4.21%)

Srebro

70.09 USD (-7.84%)

Ropa naftowa

111.16 USD (+1.15%)

Gaz ziemny

3.24 USD (+1.47%)

Miedź

5.43 USD (-1.21%)

Węgiel kamienny

130.05 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

35.36 PLN (+7.18%)

KGHM Polska Miedź S.A.

258.00 PLN (-2.24%)

ORLEN S.A.

133.38 PLN (+0.29%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.46 PLN (-1.55%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.60 PLN (-4.12%)

Enea S.A.

22.84 PLN (-1.89%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

27.25 PLN (+11.45%)

Złoto

4 634.31 USD (-4.21%)

Srebro

70.09 USD (-7.84%)

Ropa naftowa

111.16 USD (+1.15%)

Gaz ziemny

3.24 USD (+1.47%)

Miedź

5.43 USD (-1.21%)

Węgiel kamienny

130.05 USD (0.00%)

Mielczarski: Atom w Choczewie? To gwóźdź do trumny równowagi systemu elektroenergetycznego

To jest serce polskiego przemysłu: Wrocław, Opole, Katowice, Kraków. Tymczasem zarówno wiatraki lądowe, jak i morskie buduje się głównie na Pomorzu – tam są najlepsze warunki wiatrowe. Na Śląsku takich warunków po prostu nie ma - mówi prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej w rozmowie z Aldoną Minorczyk-Cichy.

fot: Maciej Dorosiński

Prof. Władysław Mielczarski

fot: Maciej Dorosiński

To jest serce polskiego przemysłu: Wrocław, Opole, Katowice, Kraków. Tymczasem zarówno wiatraki lądowe, jak i morskie buduje się głównie na Pomorzu – tam są najlepsze warunki wiatrowe. Na Śląsku takich warunków po prostu nie ma - mówi prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej w rozmowie z Aldoną Minorczyk-Cichy.

Premier Tusk zapowiada, że w ciągu najbliższych 10 lat na inwestycje w energetykę przeznaczymy bilion złotych. Co Pana zdaniem jest w tej chwili najbardziej potrzebne? Jakiego typu inwestycje powinny być priorytetem? 

Najbardziej potrzebne są dyspozycyjne źródła wytwórcze. Takie, które mogą produkować energię elektryczną niezależnie od pogody, od słońca, od wiatru – po prostu wtedy, kiedy jest zapotrzebowanie. 

A reszta? 

Reszta jest mniej ważna. Co więcej – inwestycje w odnawialne źródła energii pociągają za sobą gigantyczne koszty w sieciach przesyłowych. I myślę, że premier właśnie to miał na myśli, mówiąc o tym bilionie. Na przykład: PSE planuje do 2035 roku wydać 66 miliardów złotych na rozwój sieci najwyższych napięć. Pytanie – po co? Bo te sieci są teraz stosunkowo mało obciążone. Dużo energii produkuje się lokalnie – panele na dachach, wiatraki na lądzie, głównie na niskim i średnim napięciu. Ale te ogromne pieniądze pójdą głównie po to, żeby przesłać energię z morskich farm wiatrowych na południe Polski. 


Dlaczego akurat na południe? 

Bo jeśli popatrzymy na mapę i narysujemy mniej więcej linię od Poznania do Warszawy i trochę ją przedłużymy na wschód i zachód – to poniżej tej linii mieszka i zużywa energię około 70 proc. kraju. I tam też wytwarzane jest jakieś 75 proc. polskiego PKB. To jest serce polskiego przemysłu: Wrocław, Opole, Katowice, Kraków. Tymczasem zarówno wiatraki lądowe, jak i morskie buduje się głównie na Pomorzu – tam są najlepsze warunki wiatrowe. Na Śląsku takich warunków po prostu nie ma. Więc całą tę energię trzeba fizycznie przesłać setki kilometrów na południe. Stąd te gigantyczne inwestycje w sieci. 


Czyli Pana zdaniem ten bilion złotych w dużej mierze pójdzie na infrastrukturę pod OZE, a nie na nowe moce dyspozycyjne?

Dokładnie. A to jest bardzo niepokojące, bo odnawialne źródła nie zwiększają bezpieczeństwa energetycznego – wręcz przeciwnie, je pogarszają, jeśli nie ma wystarczająco dużo stabilnych elektrowni. Do tego dochodzi atom. Też planowany na północy, na Pomorzu. 


No właśnie, elektrownia jądrowa w Choczewie…

To jest w zasadzie gwóźdź do trumny, jeśli chodzi o równowagę systemu. W pierwszym etapie mówimy o 6 GW, potem kolejne 3,5 GW – razem około 10 GW. Przy szczytowym zapotrzebowaniu rzędu 25–26 GW to oznacza, że 40 proc. mocy będzie zlokalizowane na plażach Bałtyku. I znowu – wszystko trzeba będzie przesłać na południe. A poza tym – chłodzenie wodą morską. Przy pełnej mocy taka elektrownia będzie odprowadzała do Bałtyku pół miliona ton wody co godzinę, podgrzanej o 10 stopni. To gigantyczna ingerencja ekologiczna: zakwity glonów, zmiany prądów, zaburzenia życia biologicznego. A przecież wystarczy chłodnia kominowa – wtedy elektrownię można postawić gdziekolwiek. Mamy świetny przykład – Bełchatów. Stoi w środku kraju, chłodzi się kominami, wodę bierze z małej rzeki. I jakoś działa od dekad. 

Dziękuję za rozmowę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Historyczne osiągnięcie na Morzu Bałtyckim! Kiedy popłynie prąd z pierwszej polskiej farmy wiatrowej?

Wszystkie elementy przejściowe, które połączą fundamenty z turbinami na farmie wiatrowej Batic Power, zostały zainstalowane. Równolegle trwa montaż turbin oraz kabli eksportowych oraz międzyturbinowych na morskim placu budowy. Prąd z pierwszej w historii Polski farmy wiatrowej na morzu popłynie jeszcze w tym roku.

Polska sobie poradzi nawet bez uzupełniania dostaw LNG?

Terminal w Świnoujściu pozwala regazyfikować 8,3 mld m sześc. gazu, z czego niewielki udział stanowią dostawy z zagrożonego regionu; dostawy planowane na marzec są realizowane - poinformował PAP Biznes prezes Gaz-Systemu Sławomir Hinc. Dodał, że może okazać się, że uzupełnianie części dostaw z Kataru nie będzie konieczne.

Hennig-Kloska: Z systemu ETS nie da się jednostronnie wyjść, ale można i trzeba go zmienić

Z systemu ETS nie da się jednostronnie wyjść, ale można i trzeba go zmienić - stwierdziła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Jej zdaniem ETS musi być systemem, który daje impuls i środki do odejścia od importowanych paliw, w sposób akceptowalny dla gospodarki i gospodarstw domowych.

Motyka: Europa musi inwestować we własny przemysł

Europa musi inwestować we własny przemysł, Europa powinna inwestować we własne łańcuchy dostaw, nie ma powrotu do importu surowców z Rosji - powiedział w środę w Gdańsku minister energii Miłosz Motyka.