ME: mniej biurokracji w działalności prosumenckiej

fot: Maciej Dorosiński

W projekcie grupy posłów PSL z czerwca 2014 r. chodzi przede wszystkim o to, by wytwarzanie i sprzedaż energii elektrycznej z mikroinstalacji OZE - tzw. działalność prosumencka - nie stanowiła działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej

fot: Maciej Dorosiński

W nowelizacji ustawy o OZE zapisano odbiurokratyzowanie działalności prosumenckiej - zapowiedział w środę (11 maja) wiceminister energii Andrzej J. Piotrowski.

- System OZE opiera się o system dotacji, co oznacza, że komuś trzeba zabrać, by komuś dać. Mamy świadomość, że ruszamy materię nową, niesprawdzoną, więc wszystkie projekcje wymagają weryfikacji przez rynek i zainteresowanych - mówił dziennikarzom Piotrowski, pytany o to, jak wpłyną na rynek odnawialnych źródeł energii proponowane zapisy nowelizacji ustawy o OZE.

Jego zdaniem w Polsce mamy "żywiołowy" rozwój źródeł OZE, choć - jak dodał - przeważa tylko jedno z nich - turbiny wiatrowe.

- Ten rozwój jest na tyle szybki, że według wskaźników, które zgromadziło URE, w spełnieniu naszych celów dotyczących OZE jesteśmy właśnie w 2018 r.

Dodał, że obecnie trudno jest oszacować, czy nastąpi "żywiołowy" rozwój prosumentyzmu, bo jak powiedział trzeba założyć, "że jest to zjawisko wymagające "zaangażowania" tych, którzy chcą to robić.

- Nie mamy badań społecznych, jak wiele osób chce się w to zaangażować (...) Poprzednie nastawienie prosumenta było takie; jak mi się coś będzie opłacać, to ja coś takiego postawię. To nie jest postawa, którą chcielibyśmy nagradzać (...). Nowelizacja ustawy musi wejść w życie do końca czerwca, bo inaczej będzie obowiązywać stara ustawa, w której musimy się liczyć z prawami nabytymi.

Sejm musi się pospieszyć, bo od 1 lipca br. muszą wejść w życie przepisy nowelizacji ustawy, które na nowo określą zasady wsparcia państwa dla odnawialnych źródeł energii. Nad projektem nowelizacji od kilku miesięcy pracował resort energii, jednak - właśnie ze względu na goniące terminy zdecydowano, że zostanie on zgłoszony jako inicjatywa grupy posłów PiS. Ścieżka poselska jest krótsza, co wytknął we wtorek w Sejmie szef PSL Władysław Kosiniak - Kamysz.

- Projekt de facto napisany w Ministerstwie Energii został skierowany ścieżką poselską bez żadnych konsultacji, bez skierowania do rady dialogu społecznego, bez oszacowania skutków regulacji", co jest wymogiem procedowania propozycji ustaw w przypadku projektów przygotowywanych przez rząd - mówił szef PSL i zaapelował o wysłuchanie publiczne.

Poprzednia nowelizacja została uchwalona w lutym zeszłego roku. Miała pozwolić uzyskać do 2020 r. 15-proc. udział energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii, co wpisuje się w politykę energetyczną Unii Europejskiej. Jednak nowy Sejm przegłosował tzw. małą nowelizację ustawy o OZE w ostatnich dniach 2015 roku. Na jej mocy wejście w życie ustawy odłożono o pół roku. Chodziło głównie o przewidziany system wsparcia państwa dla producentów i jednocześnie konsumentów energii ze źródeł odnawialnych (tzw. zapis prosumencki). Prawo miało dzielić prosumentów na dwie grupy - najmniejsze instalacje do 3 kW i te od 3 kW do 10 kW. W przypadku tych pierwszych wsparcie miałoby wynieść ok. 75 gr na kWh w ciągu piętnastu lat, w przypadku drugiej 40-70 gr/ kWh. Odłożona nowelizacja przewidywała też między innymi nowy, tzw. aukcyjny system świadectw pochodzenia energii.

Jednak zdaniem resortu energii taryfa gwarantowana, wiązałaby się z "niewspółmiernymi obciążeniami finansowymi", które ponosiliby pozostali odbiorcy końcowi. "Cena 1 MWh wytworzonej w tej instalacji sięgałaby 750 zł, przy cenie rynkowej ok. 170 zł" - przekonuje ME. Z jego wyliczeń wynika, że gdyby rozdział czwarty w obecnym brzmieniu wszedł w życie, na wsparcie w postaci taryfy gwarantowanej państwo musiałoby przeznaczyć 400 mln zł. rocznie.

Nowa propozycja przewiduje, że prosument będzie mógł rozliczyć różnicę między ilością energii, którą wyprodukował (np. w panelu fotowoltaicznym), a tą, którą pobrał (w momencie gdy nie świeci słońce i panel nie wytwarza prądu) w stosunku 1 do 0,7 w przypadku mikroinstalacji do 7 kW; 1 do 0,5 - w przypadku w mikroinstalacji mocy większej niż 7 kW i 1 do 0,35 - w przypadku energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji, na którą prosument otrzymał wsparcie ze środków publicznych. Jak wyjaśniał Piotrowski, ze względu na konieczność utrzymania systemu prosumenci nie będą mogli odbierać energii w stosunku 1 do 1.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.