Marek Łapka: Królowa szos znowu w drodze

Mark lapka bytom tatra KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Marek Łapka i jego półwieczne cudo

fot: Kajetan Berezowski

Ile pieniędzy i wysiłku kosztuje przywrócenie do „życia” starego samochodu ten tylko wie, komu dane było dokonać podobnego wyczynu. Marek Łapka z Bytomia, były pracownik kopalni „Powstańców Śląskich”, uruchomił właśnie swą 50-letnią tatrę.

Do tego wozu rzeczywiście wróciła dusza, a charakterystyczny terkot silnika chłodzonego powietrzem przywołuje w pamięci stare czasy. Marzy się tylko, by włączyć radio i w rytm przebojów Karela Gotta pomknąć przed siebie. Dokąd?

– Oczywiście, że na Słowację, gdyż właśnie tam to sławetne auto zostało ongiś wyprodukowane. Jeździła nim cała śmietanka byłej Komunistycznej Partii Czechosłowacji, dygnitarze z pierwszych stron gazet – śmieje się Łapka.

Tatra wypuściła w początkach lat 60. kilka modeli samochodów osobowych. Ten zaś wyposażony jest w 8-cylindrowy silnik (V8) o mocy 100 koni i pojemności 2,5 litra. Mieści sześć osób. Z przodu może usiąść prócz kierowcy dwóch pasażerów, na tylnej kanapie kolejnych trzech. Swego czasu tatry konkurowały z czajkami. Nasi towarzysze wybierali rosyjskie auta, ale z końcem lat 60. w Komitecie Wojewódzkim PZPR w Katowicach zapadła decyzja o zakupie jednej tatry. Widać komuś ważnemu słowacka marka bardziej przypadła do gustu.

Wóz Marka Łapki ma status zabytku. Jednak zdobycie żółtej tablicy rejestracyjnej dla starego pojazdu nie jest wcale zadaniem łatwym.
– Przede wszystkim samochód ma być sprawny. Ja przeprowadziłem całkowity remont blacharki i wymieniłem tapicerkę. Oczywiście opony i akumulator są wykonane współcześnie, ale takie elementy jak silnik, oświetlenie, karoseria muszą być oryginalne. Inaczej ekspert nie wyda stosowanego certyfikatu – opowiada Łapka.

Ostatnio Marek Łapka odwiedził swoją tatrą fabrykę na Słowacji. Powitali go tam serdecznie, a dokładnie obejrzawszy zabytkowy egzemplarz przyznali: „tohoto modelu nemamy”.
– Dumny byłem bardzo, ale bardziej jeszcze chyba z tego, że udało mi się pokonać trasę tam i z powrotem bez żadnego szwanku. Całe trzysta kilometrów – chwali się właściciel.

Po tym odważnym wyczynie, na pytanie, czy zdecydowałby się wyruszyć leciwą tatrą w podróż z Bytomia nad Bałtyk, odpowiada bez zastanowienia. – No pewnie, że tak!

Zabytkowe pojazdy w stylu retro, będące m.in. własnością członków Klubu Motorowego Górników i Energetyków, można oglądać w salonie przy bytomskim oddziale terenowym Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, ul. Strzelców Bytomskich 98.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Fot glowne 2026 08 13 Nettg 00

Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!

Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.

Małysz nadal przyciąga. Tysiące osób odwiedziło już centrum narciarstwa jego imienia

W ciągu miesiąca ponad 5 tysięcy osób odwiedziło Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle. Nowa atrakcja turystyczna przyciągnęła zarówno mieszkańców, jak i turystów z Polski oraz zagranicy. – Nazwisko Adama Małysza wciąż ma w sobie magię i nadal przyciąga ludzi - mówi Tadeusz Papierzyński, prezes spółki Baseny Wisła, która zarządza obiektem.

1

Oktoberfest w beskidzkim wydaniu. Pomysł na integrację firmową w Hotelu*** NAT Wisła

Szukasz pomysłu na oryginalne spotkanie dla pracowników, integrację zespołu albo nieformalne wydarzenie dla klientów? Jesienny wyjazd w klimacie Oktoberfestu może być świetną alternatywą dla tradycyjnej kolacji firmowej. Hotel*** NAT Wisła zaprasza na wyjątkową imprezę OKTOBER w Malince, gdzie bawarski klimat spotyka się z tyrolską atmosferą, góralską gościnnością i beskidzkimi smakami.