Łukaszenko: Rosja szantażuje Białoruś cenami gazu
Do końca marca Białoruś ma płacić 119 dol. za 1000 m sześc. gazu, dużo mniej niż 67 proc. \"europejskiej\" ceny na ten surowiec, przewidzianej na ten rok w umowie Białorusi z Gazpromem. Jednak zbliża się koniec kwartału i ceny gazu mają być renegocjowane.
- Jak mamy budować państwo związkowe, jeżeli dzisiaj dochód Gazpromu, jaki on otrzymuje z Białorusi, równa się dochodowi, jaki on otrzymuje z Niemiec. Czym tak zawiniliśmy, że stawiają nas w jednym rzędzie z Niemcami? - oburzał się w wywiadzie dla rosyjskiej agencji RIA-Nowosti i telewizji Russia Today białoruski prezydent.
Łukaszenko zapewnił, że jego kraj nie ugnie się pod presją i nie będzie żadnych politycznych ustępstw w zamian za preferencje gospodarcze.
- Nigdy nie pójdziemy na ustępstwa. Będziemy w okopach, w ziemiankach umierać, ale ten szantaż nas nie złamie - grzmiał Łukaszenko.